Odszedł Wojciech Łazarek

Jako trener przejął Lecha będącego klubem przeciętnym, klasycznym ligowym średniakiem, bez żadnego dorobku. Doprowadził go do pierwszych, historycznych triumfów – Pucharu Polski, mistrzostwa kraju, wreszcie jedynego w klubowych dziejach dubletu. Stworzył czołowy polski zespół, który jak równy z równym rywalizował z mistrzem Hiszpanii. Wychował reprezentantów, gwiazdy nie tylko ligowej piłki.

Wojciech Łazarek był szkoleniowcem z charyzmą, do tego ujmującym, dowcipnym, powszechnie lubianym człowiekiem. Doczekał się pseudonimu „Baryła”. Jego powiedzonka i anegdoty przeszły do historii. Nawet po latach opowiadał o swojej poznańskiej przygodzie barwnie, komentował bieżące wydarzenia, dopóki zdrowie mu dopisywało nie odmawiał kontaktu z byłymi współpracownikami, dziennikarzami.

Pochodził z Łodzi, gdzie urodził się w 1937 roku. Grał w piłkę w Metalowcu, Starcie, ŁKS, potem w Lechii Gdańsk. Po zakończeniu kariery został trenerem. Pracował na Pomorzu, do I ligi wprowadził Zawiszę Bydgoszcz. W 1980 roku przejął Lecha w momencie, gdy klub przeprowadzał się na ul. Bułgarską. Trochę na przekór klubowym władzom, mało zainteresowanym wychylaniem się, unikającymi kontroli urzędników z Warszawy, stworzył mocny zespół, stawiając na młodych, ambitnych piłkarzy. Dawał szanse wychowankom, zastępował nimi graczy starszych. Wprowadzał nowoczesne metody treningowe, żądał oświetlenia boisk treningowych, by nie były one puste po zmroku.

Nie miał litości na treningach, nie wszyscy bezboleśnie wytrzymali duże obciążenia, ale zaowocowało to sukcesami. Początkowo jego zespół notował porażki, które zamieniły się w coraz dłuższe serie zwycięstw. Jego poznański dorobek to dwa mistrzowskie tytuły i dwa krajowe puchary, wszystko to osiągnął w latach 1982-1984. Nie ma co się dziwić, że przez wszystkie kolejne dekady wspominany był w Poznaniu z wielkim sentymentem.

Po pracy w Lechu objął Lechię Gdańsk, został selekcjonerem reprezentacji narodowej, pracował też za granicą, m.in. w Afryce. Nigdzie jednak nie osiągnął tyle, co w Poznaniu. Lech zawdzięcza mu ogromne sukcesy, a on dzięki temu klubowi stał się w Polsce trenerską gwiazdą. W ostatnich latach życia mieszkał w Gdańsku. Zmarł 13 grudnia 2023 roku w wieku 86 lat.

Rysunek Jarka Czyża pochodzi z „Alfabetu Lecha Poznań”

Udostępnij:

Podobne

Udany początek drużyny Frederiksena

Wieści o intensywnej, szybkiej, aktywnej grze nowego Lecha okazały się przesadzone, ale na inaugurację sezonu udało mu się pokonać Górnika Zabrze, z którym w ostatnich

Bez dopingu przez pół meczu

Kibice Lecha Poznań zapowiadają: w meczu z Górnikiem Zabrze w pierwszej połowie nie będzie dopingu. W drugiej, bez względu na wynik, doping rusza pełną parą.