Derby Poznania przy Bułgarskiej. Warta gospodarzem, wspólna organizacja

Poznań pozostaje w tyle za innymi miastami z klubami piłkarskimi. W Łodzi, Krakowie, wkrótce w Warszawie każdy z nich korzysta z własnego stadionu, bo tamtejsi prezydenci widzą potrzebę sprawiedliwego inwestowania w obiekty sportowe. Stolica Wielkopolski jest smutnym wyjątkiem, samorząd zwleka z budową niewielkiego obiektu dla Warty, która musi rozgrywać mecze w Grodzisku Wielkopolskim. Dobrze chociaż, że najbliższe derby miasta tym razem odbędą się w Poznaniu.

W Urzędzie Miasta Poznania odbyła się konferencja prasowa z udziałem wiceprezydenta Jędrzeja Solarskiego, prezesa Warty Bartosza Wolnego i prezesa Lecha Karola Klimczaka. Ogłoszona została decyzja o wspólnym przez oba kluby organizowaniu meczu ekstraklasowego, zaplanowanego na 18 września (godzina 17.30). – To będzie piłkarskie święto, w przyjaznej atmosferze, bo między tymi klubami nie ma nienawiści, jest wzajemny szacunek. To ewenement na polską skalę – stwierdził Jędrzej Solarski.

Obaj prezesi przyznali, że jeszcze przed poprzednimi derbami próbowali się porozumieć. Teraz udało się to pod patronatem władz Poznania, które wykorzystają jeden z przysługujących im w roku terminów organizowania wydarzeń przy ul. Bułgarskiej. Lech i Warta podzielą się kosztami i wpływami, będą dystrybuować bilety swymi kanałami. Karnetowicze Warty i Lecha otrzymają gwarancję wyboru miejsc na stadionie. Cena wejściówek dopiero zostanie wyznaczona.

Formalnie gospodarzem tego spotkania będzie Warta, która umieści własne reklamy. Skorzysta ze służb Lecha stale utrzymujących stadion, przygotowujących go do meczów. Kluby podzielą się obowiązkami, zadaniami. Jak zdradził Karol Klimczak, koszt organizacji jednego meczu wynosi 40 tys. zł. Taka współpraca możliwa jest tylko raz w roku. Nie ma możliwości, by Warta była na stałe współgospodarzem miejskiego obiektu. Występuje problem z szatniami, Lech ma własną, użytkowaną przez piłkarzy i oklejoną ich wizerunkami, goście mają osobną. Podwójnego obciążenia nie wytrzymałoby boisko, które już jesienią, w związku z pucharowymi występami Lecha, będzie mocno eksploatowane.

Po derbowym spotkaniu Warta nadal będzie jeździć do Grodziska, zmuszając do tego swych najwierniejszych kibiców. Obiekty na Dolnej Wildzie będą czekały, aż samorząd zechce rozpocząć tam prawdziwe, niezbyt zresztą drogie inwestycje, Warcie zależy na niewielkim stadionie i terenach sportowych ogólnie dostępnych. Wiceprezydent Solarski stwierdził, że miasta nie stać obecnie na inwestycje dla Warty, na zmianach w przepisach podatkowych budżet miejski stracił pół miliarda zł. Miasta nie stać też na budowę dużej hali widowiskowo-sportowej i innych obiektów, więc po rządach Jacka Jaśkowiaka nie pozostanie w Poznaniu prawie nic.

Udostępnij:

Podobne

Nadzieje odżyły. Pościg trwa

Kto by się spodziewał, że już po dwóch pierwszych meczach nowego roku strata Lecha do lidera tabeli zmniejszy się z ośmiu punktów do symbolicznych dwóch?

Białystok zdobyty!

Brawo Kolekorz! Wygrał z Jagiellonią 2:1 i tylko to się dziś liczy, jakość gry lepiej przemilczeć. Był zabójczo skuteczny, ale tylko w pierwszej połowie, którą

Remis Warty na trudnym terenie

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się mecz, którego stawką było 6 punktów, bo rywalizowały drużyny walczące o zachowanie ekstraklasy: Ruch i Warta Poznań. Bezbramkowy