Warta postawiła się Pogoni. 1:1 w Szczecinie

Niewiele brakowało, by rewelacyjny beniaminek odniósł jeszcze jedno wyjazdowe zwycięstwo, tym razem na trudnym terenie w Szczecinie. Warta prowadziła, ale Pogoń wyrównała i miała wiele okazji bramkowych. Gościom udało się dotrwać z cennym remisem do końca.

Jeśli nawet piłkarze Warty nie chcieli przeczekać pierwszej połowy i zamierzali postawić się wyżej notowanemu przeciwnikowi, to nie otrzymali takiej możliwości. Zostali całkowicie zdominowani, a było to szczególnie widoczne w pierwszych kwadransach, gdy gra toczyła się głównie na połowie gości. Już po kilku minutach Pogoń powinna prowadzić, ale Kurzawa fatalnie spudłował.

Zieloni mieli duże szczęście w licznych sytuacjach podbramkowych tworzonych przez gospodarzy. Próbowali opanować sytuację, niewiele jednak z tego wynikało poza kilka nieśmiałymi próbami przedostania się pod bramkę przeciwnika. Warta broniła się dużą liczbą zawodników, zostawiała Pogoni mało miejsca na rozgrywanie piłki. Nie było to widowisko, które ogląda się z wypiekami na twarzy. Dopiero pod koniec pierwszej połowy zrobiło się trochę groźniej pod bramką szczecinian, choć celnego strzału gościom nie udało się oddać.

W drugiej połowie działo się dużo więcej. Warta szybko wyszła na prowadzenie po bardzo ładnej akcji i strzale Baku. Pogoń szybko wyrównała i z determinacją walczyła o zwycięstwo przybliżające ją do wicemistrzostwa Polski. Nic się jednak nie zmieniło.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Jak jubileusz zmienić w stypę

Mocną drużynę, dominującą na krajowym podwórku i dobrze pokazującą się w Europie, można zbudować na dwa sposoby: wydać niemałe pieniądze na klasowych piłkarzy, albo wykorzystać