Waldek Piątek już zdrowy!

Kilkunastoletnia, uciążliwa i wyniszczająca organizm walka Waldka Piątka z wirusem zapalenia wątroby typu C nie dała rezultatów. Pomogła dopiero trzymiesięczna kuracja lekiem najnowszej generacji, w tabletkach. W sfinansowaniu tej terapii pomogli kibice klub organizując akcję „Piątka dla Piątka”. Były bramkarz Kolejorza najgorsze ma za sobą.

Piłkarz Lecha, wcześniej m.in. KSZO Ostrowiec, w wieku 25 lat musiał przerwać świetnie zapowiadającą się karierę, gdy zaatakował go wirus żółtaczki. Jak opowiadał, przeżył straszne chwile, gdy musiał pożegnać się z tym, co było w jego życiu najważniejsze – z czynnym uprawianiem sportu. Klub i jego kibice nie zapomnieli o piłkarzu, którego spotkało nieszczęście. Wspierali jego leczenie organizując mecz, w którym bramkarz wystąpił jeszcze na starym stadionie. Wiosną odbyła się akcja „Piątka dla Piątka”. Każde 5 zł z biletu sprzedanego na mecz ze Śląskiem, a także pieniądze z przeprowadzonych licytacji przeznaczone zostały na drogą, ale skuteczną terapię. Dziś wiadomo, że była ona skuteczna.

– Czuję się wyspany, po treningach nie odczuwam zmęczenia. Inaczej postrzegam świat, jestem nastawiony pozytywnie. Mam dużo uśmiechu na twarzy. Teraz chce się żyć. Mam zdecydowanie więcej siły i jestem szczęśliwy – przyznaje Waldek, a jego słowa cytuje oficjalny serwis klubu. Zapowiada, że w teraz dużo czasu chce poświęcić rodzinie. Zawodową przyszłość poświęci szkoleniu bramkarzy.

Udostępnij:

Podobne

Słabość Lecha nadzieją Luksemburczyków

Carlos Fangueiro, trener F91 Dudelange, nie ma złudzeń: Lech jest faworytem, nie ma co porównywać jakości piłkarzy obu zespołów i wysokości budżetów. Luksemburczycy nie przyjechali

Na transfery trener nie liczy

Pokonanie w dwumeczu mistrza Luksemburga da Lechowi awans do fazy grupowej Ligi Konferencji. Trzeba będzie łączyć występy w Europie z ekstraklasą. Trener John van den