Trener Żuraw nie ma czym zaskoczyć Stokowca

Nie jest trudno przewidzieć skład Lecha na mecz z Lechią. Kadra jest w tym sezonie wyjątkowo skromna. Roi się w niej od graczy młodych lub młodziutkich, zainteresowanych przede wszystkim zaliczaniem minut w ekstraklasie. Tylko nieliczni z tego grona mogą w istotny sposób pomóc drużynie w odnoszeniu zwycięstw.

Pewne miejsce w defensywie mają bramkarz van der Hart, a także Kostewycz, Rogne i Satka. Wiele wskazuje, że zagra już Butko, chyba że nie jest jeszcze w pełni zdrowy i znów trzeba będzie sięgnąć po 17-letniego skrzydłowego Kamińskiego. Z pewnością zagrają Muhar, Tiba, Ramirez, Jóźwiak, Puchacz i Gytkjaer. Jednym słowem – bez zaskoczeń dla trenera Lechii. W roli zmienników mogą się pokazać Marchwiński, Kamiński, Szymczak.

Tydzień przed wznowieniem rozgrywek drugoligowych rezerwy Lecha wysoko pokonały Lechię Zielona Góra. Wynik 10:1 robi wrażenie nawet w sparingu przeciwko zespołowi z niższej klasy. Ważne było coś jeszcze. Na boisku pokazali się całkiem już drowi Tomasz Cywka i Michał Skóraś. Za chwilę będą do dyspozycji Dariusz Żurawia i liczebność kadry pierwszego zespołu stanie się trochę mniejszym wyrzutem sumienia władz klubu. Żaden z nich nie wskoczy od razu do składu. Na ich pozycjach trener ma graczy sprawdzonych i póki co lepszych. Brakuje mu natomiast drugiego napastnika.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Lech pozyskał szwedzkiego pomocnika

Od stycznia piłkarzem Lecha będzie 25-letni Jesper Karlstrom (na zdjęciu po prawej), defensywny pomocnik pozyskany z zespołu Djurgardens IF, mistrza Szwecji w sezonie 2019. Kontrakt,

Lech wreszcie zwycięski

Tym razem blamażu nie było. Spokojna gra Lecha, neutralizowanie ataków Lechii, przetrwanie do przerwy, zadanie decydującego ciosu w końcówce. A co najważniejsze – dowiezienie prowadzenia

Przełamią się lub pogrążą

Od prawie dwóch miesięcy Lech nie odniósł w lidze zwycięstwa. Przed rozpoczęciem rozgrywek nikt by w taką serię nie uwierzył, wszak trener nie krył ambitnych

Poznańska specjalność

Warta idzie śladami Lecha. Przez 90 minut dzielnie walczyła z Rakowem w Bełchatowie, drużyną bez porównania lepszą, by stracić gola w samej końcówce, po rzucie