Lech Poznań pozyskał skrzydłowego Viktorii Pilzno o nazwisku Adriel Ba Loua. Potrzebował miejsca w kadrze zgłoszonej do rozgrywek, więc należało jednego z zawodników wypożyczyć. Padło na skrzydłowego Jana Sykorę. Trafił na rok do… tej samej Viktorii Pilzno. Czesi nie mają prawa pierwokupu, a Lech może swego gracza sprowadzić już zimą, gdyby była taka potrzeba.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Awans bez większego wysiłku

Skra Częstochowa jest zbyt słaba, by porywać się na próbę wyeliminowania Lecha z Pucharu Polski, zwłaszcza na jego terenie. Teoretyczni gospodarze, pozbawieni własnego obiektu i

Panowie, trenujcie rzuty karne!

Który Lech jest prawdziwy? Ten, który udanie rozpoczął sezon, potrafił odrabiać straty, gdy mecz się nie układał, strzelał gola za golem? Czy ten z Białegostoku,

Gen autodestrukcji

Nie mamy prawa traktować Lecha jako zdecydowanego faworyta w jakimkolwiek meczu, stawiać na niego, mieć gwarancję, że nie zawiedzie. Nigdy. Jeżeli nawet przeciwnik będzie tak