Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Małżeństwo Ochalów triumfuje w 8. Poznań Półmaratonie

włącz .

Paweł Ochal z Bydgoszczy najszybciej przebiegł trasę 8. Poznań Półmaratonu. 21 kilometrów i 97 metrów pokonał w czasie 01:08:06. Wyprzedził Pawła Matnera z Nysy i Łukasza Kalaszczyńskiego z Płocka. Wśród kobiet zwyciężyła jego żona Olga Ochal reprezentująca klub Prefbet Śniadowa Łomża, czternasta w klasyfikacji generalnej (01:14:34). Na podium stanęły też: Aleksandra Peisert z Poznania i Dorota Pawłowska z Nowego Miasta Lubawskiego.

- Nie przygotowywałem się specjalnie do tego biegu. Miałem dwa trudne momenty na trasie. Pierwszy na drugim kilometrze, kiedy musiałem zdecydować, czy wezmę udział w ucieczce oraz na dziewiętnastym. W tym drugim przypadku trzeba było biec pod górkę przy przeciwnym wietrze. Z drugiej strony wiatr czasami mi pomagał. Biegałem tutaj wcześniej. Nigdy, do dzisiaj, w Poznaniu nie wygrałem. Dopiero trzy dni temu, wraz z żoną, wróciliśmy z Hiszpanii. Za trzy tygodnie czeka mnie operacja kolana. Wznowię starty dopiero jesienią – powiedział Paweł Ochal.

Dla triumfatorki poznańskiego półmaratonu start w Poznaniu był debiutem w tym mieście. Wcześniej małżeństwo Ochalów zwyciężało w biegach długodystansowych dziesięciokrotnie.

W poznańskim półmaratonie wystartowała rekordowa liczba 8056 uczestników, w tym 2158 kobiet. Wśród nich byli reprezentanci 27 państw. Zabrakło tym razem regularnie wygrywających w Poznaniu Kenijczyków. Pojawili się natomiast m.in. reprezentanci Australii, Kambodży i Tajwanu.

Triumfatorzy otrzymali nagrody pieniężne. Za pierwsze miejsce – 5 tys. złotych, za drugie – 4 tys. złotych i za trzecie - 3 tysiące. Wśród uczestników, którzy bieg ukończyli rozlosowana została nagroda specjalna – samochód Toyota Yaris. Jej szczęśliwą posiadaczką stała się debiutantka Anna Swornowska z Poznania. Wystartowała ona z liczną rodziną: matką, ojcem, bratem z wózkiem i siostrą bliźniaczką. Natomiast najstarszym uczestnikiem półmaratonu był Czesław Kuliński z Poznania urodzony w 1938 roku.

Być może ze względu na tak liczną frekwencję jak w br. po raz ostatni start i meta znalazły się nad Maltą. W mieście trwają dyskusje nad nową trasą półmaratonu.

(AK)