Ruchy kadrowe przy Bułgarskiej. Kto odejdzie, kto przyjdzie?

Letniowski wypożyczony do Arki. Skrzypczak do Puszczy Niepołomice. Tomczyk prawdopodobnie do Stali Mielec. Podobny los czeka innych zawodników – takich, co powinni grać jak najczęściej, a trudno im o miejsce w składzie, albo których wartości trener nie docenia. Jak Amaral, którego przyjąłby każdy polski klub, gdyby było go na to stać.

Do Lecha przyszli Mikael Ishak, Alan Czerwiński i Filip Bednarek, który jest teraz jedynym w klubie klasowym, doświadczonym bramkarzem. Jego gra jest zresztą wielką niewiadomą, pierwszy mecz w barwach Kolejorza ma dopiero przed sobą. Jeżeli Lech nadchodzący sezon chce potraktować poważnie, nastawić się wreszcie na sukces, a nie tylko na demonstrowanie pięknej gry, dobry bramkarz jest mu niezbędny. Van der Hart wyzdrowieje dopiero późną jesienią.

Joao Amaral gra widowiskowo, strzela piękne bramki, ma umiejętności pozwalajace w pojedynkę rozstrzygnąć wynik. Miewał też słabsze momenty, ale jego klasy, umiejętności i przydatności do drużyny nie kwestionuje nikt. Nikt oprócz… trenera, który wolał dawać szanse juniorom. Portugalczyk został wypożyczony w nie do końca oczywistych okolicznościach, teraz wraca, ale bez nadziei, że tym razem trener na niego postawi. To jeden z najdroższych i najlepiej opłacanych graczy ligi. Trudno będzie się go pozbyć.

To tylko jedna z zagadek czekających na rozwiązanie. Inna – jaka przyszłość czeka Tymoteusza Klupsia? Cieszył się opinią super talentu. W przeciwieństwie do rówieśników nie miał być wypożyczony do klubu niższej ligi, lecz ogrywany w ekstraklasie. Prześladowały go niestety kontuzje, trudno mu było wrócić do równowagi, grał chaotycznie, coraz rzadziej otrzymywał szanse, aż wypożyczono go do Piasta, podobnie jak wcześniej Tomczyka, gdzie prawie nie grał. Nie znamy stanu jego zdrowia, nie znamy planów klubu wobec skrzydłowego, którego rozwój znalazł się na zakręcie.

Kolejne znaki zapytania to przyszłość młodych piłkarzy, którzy tego lata mogą z Lecha odejść. Wszyscy zaczęli w Poznaniu przygotowania do sezonu. Okno transferowe potrwa jeszcze prawie dwa miesiące, wiele może się zmienić. Od tego, czy odejdą Jóźwiak, Gumny, a być może i jeszcze ktoś zależą transfery do klubu. Zapowiada się, że Lech rozpocznie sezon z wszystkimi wychowankami, którzy błyszczeli w rundzie wiosennej. Co będzie potem? Możemy tylko spekulować.

Pojawiają się informacje, że Lech chętnie pozbyłby się Muhara. A jeszcze nie tak dawno temu, do 6 czerwca, Chorwat miał murowane miejsce w składzie, w przeciwieństwie do Modera, który potem zrobił furorę. Piłka bywa nieprzewidywalna, czasami decyduje przypadek, intuicja, przysłowiowy trenerski nos, który ma się lub nie. Dostrzeżenie potencjału w Kamińskim dobrze świadczy o trenerze. Zupełnie inne świadectwo wystawił sobie uporczywie trzymając się Muhara i lekceważąc Amarala.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Porażka na Ibrox

Godzina dobrej gry to za mało, by cokolwiek ugrać na legendarnym stadionie w Glasgow. Rangersi byli lepszym zespołem, potrafił przeczekać trudne okresy, zdominować Lecha fizycznie,

Osłabiony Lech postawi się Rangersom?

Poważne problemy trenera Żurawia. Posypała mu się drużyna przed meczem z Rangersami. Do Glasgow nie polecieli Butko, Crnomarković, Kamiński i Tiba. Stratę dwóch pierwszych można

Zasłużona porażka Warty

Niewiele do powiedzenie mieli Zieloni w meczu przeciwko Górnikowi Zabrze. Goście byli w Grodzisku dużo lepiej zorganizowani, do tego nastawili się ofensywnie. Byli jednak bardzo