Gdyby nie przypadłości zdrowotne, od dawna grałby w innej lidze robiąc karierę, którą wszyscy temu utalentowanemu piłkarzowi wróżą. Ciągle jest w Lechu. I zostanie tu co najmniej pół roku. Niestety, nie grając, ale przechodząc rehabilitację po czekającym go zabiegu. W kadrze Kolejorza nie ma teraz ani jednego typowego prawego obrońcy.

Miał pobić transferowy rekord Polski. Borussia Moenchengladbach, zmuszona do szybkiego uzupełnienia składu krótko przed rozgrywkami, podobno dawała za niego 7 milionów euro. „Guma” pojechał podpisać kontrakt, jednak niemieckich lekarzy zaniepokoił stan jego kolana i piłkarz wrócił do Poznania. Wciąż się rozwijał, wyrósł na czołowego prawego obrońcę ligi, więc jego transfer wydawał się być w przyszłości pewny, szczególnie po przeprowadzeniu zabiegu kolana.

Pech jednak wciąż zawodnika nie oszczędzał. Zainteresował się nim selekcjoner reprezentacji narodowej, póki co zawodnik powoływany był przez Czesława Michniewicza do kadry U21. Pojechał z nią na Mistrzostwa Europy do Włoch, gdzie była okazja wypromować się. Taka impreza przyciąga uwagę managerów i dyrektorów sportowych, młodzi piłkarze mogą liczyć na zainteresowanie najlepszych klubów. Niestety, Robert pokazał się dopiero w końcówce imprezy. Wcześniej walczył z zatruciem pokarmowym, nie mógł wyjść na boisko.

Choć do klubu wpływały oferty transferowe, kwota proponowana za bocznego obrońcę Lecha nie usatysfakcjonowała. Kolejną okazją przeprowadzenia transakcji miało być najbliższe okienko transferowe. Borykającemu się z problemami finansowymi, nie potrafiącemu zarabiać na sukcesach sportowych klubowi zależało, by wreszcie sprzedać któregoś z wychowanków.

Być może zimą Lech przeprowadzi taki transfer, ale jego bohaterem z pewnością nie będzie Robert Gumny. Podczas meczu z Piastem Gliwice musiał opuścić boisko z powodu kontuzji kolana. Po zagranicznych konsultacjach okazało się, że niezbędny jest zabieg uzupełnienia ubytku chrząstki w kolanie. Przeprowadzi go doktor Tomasz Piontek, specjalizujący się w najnowocześniejszych metodach leczenia sportowych przypadłości, od lat związany z kliniką Rehasport. Leczenie piłkarza ma trwać kilka miesięcy.

Nie dość więc, że Lech na Robercie nie zarobi w najbliższym czasie pieniędzy, to stanął przed koniecznością uzupełnienia składu. W meczu w Płocku na prawej obronie zagrał Lubomir Satka. Słowak nie miał problemów z grą w defensywie, ale w ofensywie był nieprzydatny. To typowy obrońca. Tomasz Cywka, traktowany w klubie jako potencjalny zmiennik Gumnego też boryka się z kontuzją kolana. Żaden z młodych defensorów zespołu rezerw nie ma jeszcze ekstraklasowych kwalifikacji.

Trzeba więc pozyskać piłkarza z zewnątrz. Najlepiej nie na chwilę w ramach zastępstwa, ale z wysokimi umiejętnościami, bo „Guma” to piłkarz wyrastający ponad poziom polskiej ligi. Skazany jest na grę w klasowym klubie.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Z czym zmęczony Lech wróci z Lizbony?

Fatalne zachowanie piłkarzy Lecha w Liege, gdy wypuścili z ręki pewne zwycięstwo nad osłabionym liczebnie Standardem, może pomóc w lidze. Nie ma już widoków na

Lech pozyskał szwedzkiego pomocnika

Od stycznia piłkarzem Lecha będzie 25-letni Jesper Karlstrom (na zdjęciu po prawej), defensywny pomocnik pozyskany z zespołu Djurgardens IF, mistrza Szwecji w sezonie 2019. Kontrakt,

Lech wreszcie zwycięski

Tym razem blamażu nie było. Spokojna gra Lecha, neutralizowanie ataków Lechii, przetrwanie do przerwy, zadanie decydującego ciosu w końcówce. A co najważniejsze – dowiezienie prowadzenia

Przełamią się lub pogrążą

Od prawie dwóch miesięcy Lech nie odniósł w lidze zwycięstwa. Przed rozpoczęciem rozgrywek nikt by w taką serię nie uwierzył, wszak trener nie krył ambitnych