Rezerwy Lecha zostają na szczeblu centralnym

Do ostatniej kolejki trwała walka rezerw Lecha Poznań o utrzymanie się w II lidze, czyli na centralnym poziomie rozrywek. Gdyby spadły, nie rywalizowałyby z zespołami z całego kraju, lecz z dużo słabszymi, z północno-zachodniej Polski. Dla klubu, koncentrującego się na szkoleniu i transferowaniu piłkarzy, zachowanie II ligi było bardzo ważne. Warto pamiętać, że niemal połowa reprezentacji Polski to wychowankowie Lecha, który od sześciu lat nie wywalczył niczego wartościowego.

Wystarczyło pokonać w Rzeszowie Stal, starającą się o kwalifikację do baraży o awans do I ligi, by mieć gwarancję zachowania ligowego bytu. I Lech tego dokonał. Pokonał rywali 2:0, po golach Karbownika i Kriwca. Tym razem w składzie nie było zawodników najmłodszych, 16-letnich. Ciężar walki spoczął na nieco starszych, ale przede wszystkim tych najbardziej doświadczonych, mentorów juniorów Kolejorza, ludzi z sukcesami.

Siergiej Kriwiec nie tylko strzelił drugiego gola, ale i asystował przy pierwszym. Przy drugim obsłużył go Grzegorz Wojtkowiak, który po tym sezonie miał kończyć długą i bogatą karierę i pozostać w klubie w roli trenera. Decyzje w tych sprawach powinny zapaść w najbliższym czasie.

Jak się okazało, Lech utrzymałby się w II lidze nawet w przypadku porażki, jego bezpośredni rywale ponieśli bowiem wysokie porażki. Drugi Kolejorz zajął ostatecznie 14. miejsce w tabeli.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Poznań uwierzył w Skorżę

Możemy żałować, że mecz Lecha z Wisłą Płock został zaplanowany na piątkowy późny wieczór. Widzów będzie mniej niż przyszłoby na stadion w sobotę lub niedzielę.

Na takiego Lecha czekaliśmy. Od lat

Przełom nie polega na odczarowaniu po sześciu latach Łazienkowskiej. Prawdziwa zmiana jest taka, że pojechał tam Lech, o którym mówiło się, że ma poważne szanse