Puchar Polski. Lech zagra w Głogowie

Z meczu na mecz topnieją szanse Lecha na czołowe miejsce w lidze dające możliwość gry w europejskich pucharach. Łatwiej powinno być w Pucharze Polski, gdzie wystarczy wygrać kilka spotkań, by dostać się do finału. W pierwszej rundzie Lech wylosował pierwszoligowego Chrobrego. Mecz odbędzie się we wtorek w Głogowie.

Priorytetem dla Lecha w tym sezonie jest promowanie młodzieży. Trener idzie na rekord kierując na boisko jednego wychowanka za drugim. Piątkowy mecz przeciwko Jagielloni Kolejorz kończył z siedmioma młodzieżowcami w składzie, gdy na ławce siedzieli Gytkjaer, Jevtić (wszedł do gry w samej końcówce), Makuszewski. Asystent trenera Dariusza Żurawia, Karol Bartkowiak (na zdjęciu) potwierdza, że ta decyzja miała związek z czekającym drużynę spotkaniu Pucharu Polski. – Braliśmy to pod uwagę – mówi podkreślając, że Lech chciał wygrać z Jagiellonią. Teraz nie może sobie pozwolić na odpadnięcie w Pucharze Polski.

W końcówce piątkowego spotkania trener chciał posłać do boju swych czołowych graczy ofensywnych. Gytkjaer i Jevtić mieli rozstrzygnąć wynik w końcówce. Trzeba jednak było robić zmiany w defensywie, bo boisko musieli opuścić Muhar i Rogne. Co ciekawe, obaj mieli te same dolegliwości: skurcze mięśniowe. Potwierdzałoby to obserwacje, że drużyna w drugiej połowie opadła z sił, ale Karol Bartkowiak zapewnia, że nie ma takiego problemu. – Analizujemy, co mogło być przyczyną skurczy u piłkarzy. Ważne jest wszystko, także ich dieta – mówi. Chorwat i Norweg w Głogowie będą mogli zagrać.

Mecz ten będzie szczególny i dla Lecha, i dla trenera Chrobrego. Ivan Djurdjević to człowiek Kolejorza, legenda klubu. Powierzono mu prowadzenie drużyny w nieodpowiednim momencie. Początkowo wyniki były dobre, ale potem przyszła seria porażek, zespół wpadł w kolejny kryzys . Musiał odejść, jak wszyscy jego poprzednicy w takiej sytuacji. Pracę znalazł w Głogowie. – Przed meczem przywitamy się serdecznie, ale na boisku będzie walka o awans – zapowiada Karol Bartkowiak. – Nasza gra mimo braku zwycięstw nie wygląda tragicznie. Co prawda atutem  Chrobrego jest gra na własnym boisku, ale jesteśmy faworytem i tak też się czujemy – dodaje.

Ivanowi szło w I lidze źle, Chrobry ponosił porażkę za porażką i można było się zastanawiać, czy trener dotrwa do starcia ze swym byłym klubem. Potem jednak zdobył kilka punktów, a ostatnie ligowe spotkanie, przeciwko najgorszej w lidze Odrze Opole, rozstrzygnął na swoją korzyść w ostatniej akcji, po rzucie rożnym.

Tylko napastnik Paweł Tomczyk nie będzie mógł zagrać we wtorek. W doliczonym czasie piątkowego meczu otrzymał z bliska mocne uderzenie piłką w głowę. Doznał wstrząsu mózgu, karetka zabrała go do szpitala. Teraz twierdzi, że czuje się już dobrze, ale lekarze wciąż obserwują jego stan. Nie wiadomo, kiedy wróci na boisko. Przerwa w grze potrwa co najmniej 10 dni.

 

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Spóźniona decyzja prezesa Bońka

Nie mam za złe Bońkowi, że akurat teraz odwołał selekcjonera Jerzego Brzęczka. Lepiej późno niż wcale. Mam mu natomiast za złe, że go zatrudnił. Boniek

Dynamo Moskwa pokonane!

Sprowadzenie przez Lecha napastnika staje się coraz mniej prawdopodobne. W wygranym 2:0 sparingu z Dynami Moskwa, renomowanym rywalem z ekstraklasy rosyjskiej, oba gole zdobył 18-letni

Crnomarković w Zagłębiu Lubin

Przyszedł do Lecha z podrzędnego serbskiego klubu jako obrońca z potencjałem, nastawiony na sukces, na wypłynięcie na szerokie piłkarskie wody. Oczekiwań nie spełnił. Wyróżniał się