Poznaniak Jacek Rzepecki wygrywa kolejną zawodową walkę w K-1!

8 czerwca w Buku koło Poznania odbyła się zawodowa Gala Ring Club Professional, gdzie zgromadzeni kibice mogli obejrzeć walki w boksie oraz kickboxingu.

Jacek Rzepecki reprezentujący klub Ankos MMA w ringu stanął naprzeciwko Ukraińca Olega Pavlyaka. Po pierwszej rozpoznawczej rundzie, w drugiej, kiedy do głosu zaczął dochodzić Rzepecki, sędzia przerwał walkę z powodu głębokiego rozcięcia na głowie Ukraińca. Zawodnik Ankosu trafił czysto kolanem na głowę i wygrał przez techniczny nokaut.

Po walce zwycięzca powiedział: – Rywal walczył nieczysto, wpadał, atakował głową. Po jednej z takich akcji pękł mi łuk brwiowy. Mimo wszystko zachowałem spokój i byłem cierpliwy, odpowiedziałem celną akcją i sędzia z powodu mocnego krwawienia nie dopuścił przeciwnika do dalszej rywalizacji. Cieszę się z kolejnego zwycięstwa, ale czuję niedosyt. Byłem świetnie przygotowany i nie mogłem pokazać wszystkiego, co było zaplanowane na tę walkę. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają, rodzinie, najbliższym, trenerom Ankos MMA oraz zawodnikom klubu. Dziękuję także organizatorom, Panu Włodzimierzowi Rzadkiewiczowi oraz Łukaszowi Szulcowi. Pełen profesjonalizm.

To już drugie zwycięstwo Jacka Rzepeckiego dla federacji Ring Club Professional, a szóste w zawodowej karierze. Zawodnik z 6 wygranych walk, aż 5 rozstrzygnął przed czasem.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

lech - raków

Trofeów nie będzie. Jak zwykle

Jeżeli po frajersko przegranym meczu w Warszawie kibice Lecha byli wściekli, to jak określić ich odczucia po tym, co stało się w niedzielę? Wydawałoby się,

lech - raków

Znów to zrobili! Co za frajerstwo!

Wydawałoby się, że tylko raz można podarować przeciwnikowi punkty pozwalając mu strzelić łatwą bramkę w ostatnich sekundach. Lech takie frajerstwo popełnił już w następnym meczu!

Warta odczarowała stadion w Grodzisku

Pierwsze gole, pierwsze punkty Zielonych jako gospodarza. To był mecz drużyn z wielkimi tradycjami, byłych mistrzów Polski. Warta zdobyła tytuł tuż po wojnie, Wisła wielokrotnie