Porażka Kamila Majchrzaka

Przegrał z Czechem Markiem Michalicką 5:7, 0:6 w pierwszej rundzie challengera tenisowego Poznań Open 2016. 20-letni Polak zagrał w turnieju głównym dzięki „dzikiej karcie” i doskonale rozpoczął starcie z wyżej notowanym Czechem. Prowadził w pierwszym secie 5:2, a przy stanie 5:3 miał do dyspozycji serwis na wygranie partii.

Miał piłkę setową, ale jej nie wykorzystał, a po chwili został przełamany. Od tego momentu rozpoczął się dramat Polaka – od wyniku 5:2 przegrał aż 11 gemów z rzędu! I po 67 minutach zszedł z kortu pokonany. – To jest cała tajemnica tenisa. Czyli wytrzymać nerwowo do końca i zakończyć świetnie układający się mecz – komentował obecny na trybunach najbardziej utytułowany polski tenisista, Wojciech Fibak. – Kamil grał świetnie na początku, trafiał wszystko. Nie umiał jednak postawić kropki nad i w końcówce pierwszego seta. Widać, że preferuje grę z kontrataku – dodawał.

– Niepotrzebnie zmieniałem taktykę. Kiedy czekałem na to co zrobi Czech, było dobrze. Natomiast potem niepotrzebnie zacząłem atakować, popełniałem błędy i przegrałem. Nie umiem wytłumaczyć teraz racjonalnie tego, co się stało – przyznał załamany Majchrzak, który w Parku Tenisowym Olimpia zagra jeszcze w deblu.

Udostępnij:

Podobne

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli

W Opalenicy poszukają wysokiej formy

Do 29 czerwca piłkarze Lecha będą trenować na obozie w Opalenicy. Pierwszy mecz, od razu wielkiej wagi, bo w eliminacjach do Ligi Mistrzów, rozegrają już