Półfinały mistrzostw Polski. Młode poznanianki dobrze zaczęły

W kameralnej salce przy ul. Bukowskiej odbywają się półfinały mistrzostw Polski juniorek w siatkówce. W pierwszym spotkaniu poznańska Enea Energetyk zmierzyła się z BKS Bielsko-Biała wygrywając 3:2 (25:18, 21:25, 25:19, 20:25, 15:7). W sobotę poznanianki zagrają z Budowlanymi Łódź (godzina 17), a w niedzielę w samo południe zmierzą się z Wolą Warszawa.


[widgetkit id=470]

Pierwszy set piątkowego meczu padł łupem gospodyń. Fenomenalnie w tej partii zagrała Katarzyna Bagrowska, która bombami posyłanymi z pola zagrywki rozbiła Stal! Przyjezdne jednak się nie zraziły i w początkowej fazie drugiej partii odskoczyły na kilka punktów. Udało im się dowieźć bezpieczną przewagę do końca i wyrównać stan spotkania.

Trzeci set dobrze rozpoczęły poznanianki od prowadzenia 2:0, ale bielszczanki podbudowane wygranym drugim setem zdobyły trzy punkty z rzędu. Po chwili odskoczyły na trzy punkty (3:6). Trener Michał Dudek od razu zareagował czasem. Straty błyskawicznie stopniały do jednego punktu, ale Stal szybko odpowiedziała skuteczną akcją. Kolejna akcja śmiało zasługuje na akcję meczu. Obie szóstki rozegrały fantastyczną wymianę trwającą kilka minut. To psychologiczne starcie padło łupem Energetyka! Gospodynie potrafiły dojść rywalki na jeden punkt, ale wyrównały stan posiadania dopiero przy wyniku 11:11. Poznanianki poszły za ciosem i objęły prowadzenie. Spowodowało to czas dla trenera Stali. Poznanianki błyskawicznie się rozegrały i objęły prowadzenie 19:15. W końcówce Energetyk dosłownie zdominował rywalki i przy stanie 24:17 miał komfort kilku piłek setowych. Wykorzystana została trzecia.

W czwartą partię lepiej weszły bielszczanki prowadząc 6:3. Poznanianki spokojnie odrobiły straty i doprowadziły do remisu po siedem. Stal ponownie się rozegrała i odskoczyły na cztery oczka (8:12). Zdecydowanie pachniało tie-breakiem, ponieważ BKS powiększył przewagę do ośmiu punktów (10:18). Energetyk ponownie zerwał się do walki i zniwelował straty do trzech punktów (18:21). Poirytowany trener Kosatka podczas przerwy na żądanie skutecznie dotarł do swoich zawodniczek, które utrzymały przewagę i doprowadziły do piątego seta.

Fantastyczny blok zawodniczek Energetyka otworzył decydujące starcie. Po chwili Agata Sklepik kiwką podwyższyła prowadzenie. Błędy w rozegraniu Stali sprawiły, że Energetyk odskoczył na trzy punkty. As serwisowy i kolejne bomby wspomnianej przed chwilą zawodniczki sprawił, że przewaga gospodyń urosła do sześciu punktów (8:2). Dobra gra pod siatką Katarzyny Bagrowskiej i Julii Rakowskiej sprawił, że było już 11:4. Bagrowska ponownie zapunktowała z zagrywki. Energetyk grał dobrze każdy aspektem siatkarskiego rzemiosła. Dwie skuteczne akcje Agaty Sklepik zakończyły to spotkanie!

Enea Energetyk Poznań – BKS Stal Bielsko-Biała 3:2 (25:18, 21:25, 25:19, 20:25, 15:7)

Enea Energetyk: Katarzyna Balicka, Wiktoria Przybyło, Klaudia Felak, Katarzyna Góźdź. Katarzyna Bagrowska, Julia Rakowska, Agata Sklepik, Zuzanna Melewska, Wiktoria Pisarska, Oliwia Niemaczek, Natalia Budnik, Jagoda Januszkiewicz, Wiktoria Wnuk, Jagoda Krystkowiak, Katarzyna Krenz. Trener: Michał Dudek.

Wojciech Budzyk

Udostępnij:

Podobne

Jerzy Kopa nie żyje

To był trener, którego zasługi dla Lecha trudno przecenić. Nie tylko osiągnął doskonałe wyniki sportowe, ale i miał ogromny wpływ na przyszłość klubu. To od

Entuzjazm na wagę złota

Lech dąży do zbudowania mocnej drużyny – tu nikt nie ma wątpliwości. Nie chce przespać decydującego momentu, gdy rozgrywa się mecze kluczowe. Nie wolno, wzorem

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli