Podział punktów w Grodzisku

Ani Warta, ani Jagiellonia nie potrafiły rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść. Nikt nie może być zadowolony z tego wyniku. Mecz był zacięty, ale stał na słabym poziomie. Najwięcej się działo na początku drugiej połowy, gdy obie drużyny zdobyły po bramce.

Warta nie przespała początku meczu. Od pierwszej minuty była skoncentrowana i nastawiona na ofensywę. To ona oddała pierwsze strzały. Po 10 minutach Jagiellonia zrewanżowała się składnym atakiem, który Zielonym trudno było zatrzymać. Lis wyszedł z bramki, by nieudanie piąstkować. Mogło się to źle skończyć. Po strzale Augustyna piłka odbiła się od poprzeczki bramki, w której bramkarza nie było.

Po 20 minutach Jagiellonia mogła prowadzić. Lis z trudem obronił strzał, a potem dobitkę, jednak to drugie uderzenie oddane było z pozycji spalonej. Boisko musiał wkrótce opuścić kontuzjowany Zrelak zastąpiony przez Kuzimskiego. Warta chwilę później wyprowadziła szybki atak. Po dośrodkowaniu niewiele do szczęścia brakowało Corrynowi.

Pod koniec pierwszej minuty goście osiągnęli przewagę. Zamknęli Wartę na jej połowie, egzekwowali kilka rzutów rożnych. Zielonym udało się przetrwać trudny okres, dotrwać do przerwy bez straty. Pierwsza połowa, choć zacięta, była powolna i mało ciekawa, a przede wszystkim bezbramkowa. Za to druga zaczęła się od mocnego uderzenia. Kuzimski zdobył gola dla Warty precyzyjnym strzałem z ostrego kąta, ale Jagiellonia szybko odpowiedziała golem Czernycha.

Druga połowa była równie zacięta, jak pierwsza, z niewielką przewagą bardziej aktywnej, ale nieskutecznej Jagiellonii. Bardzo dobrą okazję zmarnował Imaz. Goście atakowali do samego końca, Warta próbowała tylko się odgryzać.

Warta Poznań – Jagiellonia Białystok 1:1 (0:0)
Bramki: Mateusz Kuzimski 48 – Fedor Černych 50
Żółta kartka: Augustyn.
Wrta: Adrian Lis, Jan Grzesik, Aleks Ławniczak, Robert Ivanov, Konrad Matuszewski (69 Jakub Sangowski), Mario Rodriguez (69 Jakub Kiełb), Mateusz Kupczak, Łukasz Trałka (77 Michał Kopczyński), Mateusz Czyżycki, Milan Corryn (77 Mateusz Sopoćko).
Jagiellonia: Pavels Steinbors Tomas Prikryl (85 Kacper Tabiś), Israel Puerto, Błażej Augustyn, Bogdan Tiru, Bojan Nastić, Karol Struski (85 Przemysław Mystkowski), Taras Romanczuk, 26 Martin Pospisil, Jesus Imaz, Fedor Cernych (70 Andrzej Trubeha).
Sędziował Szymon Marciniak (Płock).

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Awans bez większego wysiłku

Skra Częstochowa jest zbyt słaba, by porywać się na próbę wyeliminowania Lecha z Pucharu Polski, zwłaszcza na jego terenie. Teoretyczni gospodarze, pozbawieni własnego obiektu i

Panowie, trenujcie rzuty karne!

Który Lech jest prawdziwy? Ten, który udanie rozpoczął sezon, potrafił odrabiać straty, gdy mecz się nie układał, strzelał gola za golem? Czy ten z Białegostoku,

Gen autodestrukcji

Nie mamy prawa traktować Lecha jako zdecydowanego faworyta w jakimkolwiek meczu, stawiać na niego, mieć gwarancję, że nie zawiedzie. Nigdy. Jeżeli nawet przeciwnik będzie tak