Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Szlachetne serce wielkiego wojownika

Karol Bedorf to mistrz mieszanych sztuk walki i jiu-jitsu, wsławiony ostatnio pokonaniem, w dwie minuty, Mariusza Pudzianowskiego. Był świadkiem zdarzenia, które zrobiło na nim duże wrażenie. Osierocone zostały dzieci. Postanowił pomóc im i innym poszkodowanym w wypadkach.

– Jadąc z kolegą ze Szczecina do Gdańska zobaczyłem samochód po dachowaniu – opowiada sportowiec. – Wewnątrz znajdował się mocno poszkodowany kierowca. Nikt się nie zatrzymywał, by pomóc, znieczulica całkowita. Dopiero my dostaliśmy się do kierowcy, uwolniliśmy go z pasów i wezwaliśmy pogotowie. Po dotarciu na miejsce ratownicy mieli ułatwione zadanie. Niestety, po dwóch tygodniach ranny mężczyzna zmarł.

Kierowca osierocił dwoje dzieci, a Karol Bedorf postanowił coś dla nich zrobić. Specjalizuje się w sportach walki, ale i nie stroni od roweru. Wpadł na pomysł zorganizowania przejazdu ze Szczecina do Trójmiasta, wzdłuż morza, zbierania po drodze pieniędzy na rzecz dzieci osieroconych i poszkodowanych w wyniku zdarzeń na drogach. Zaliczył już dwa takie rajdy. Za pierwszym razem był sam, wspomagany tylko przez jadący za nim „safety car” z zapleczem, prowadzony przez kolegę. Rok później chętnych do przejazdu było trzech, znalazło się też dwóch kierowców.

Teraz Karol Bedorf organizuje trzeci przejazd. – Podobnie jak poprzednie, ma charakter sportowo-charytatywny – mówi. Tym razem na rowery wsiądzie siedem osób, a trasa poprowadzi ze Szczecina nie do Sopotu, jak ostatnio, lecz do Gdańska na Westerplatte. – Właśnie układam szczegółowy harmonogram przejazdu, z datami, z godzinną dokładnością, o ile warunki pozwolą na jej zachowanie. Będzie to dostępne na moim fanpejdżu na fejsbuku – dodaje sportowiec.

W letnich miesiącach na nadmorskich plażach, w okolicy których poprowadzi trasa rowerowego przejazdu, nie zabraknie urlopowiczów z Wielkopolski. Warto zapoznać się z trasą i harmonogramem, dopingować rowerzystów, wesprzeć finansowo szlachetny cel. Organizacja wydarzenia nie jest tania, trzeba przecież zapewnić żywność, noclegi, paliwo do samochodu, odzież sportową. Na szczęście można liczyć na pomoc sponsorów. Wśród nich jest odzieżowa marka z Wielkopolski – Pitbull West Coast.

– Ta firma wyekwipuje uczestników przejazdu, ale to nie jedyny rodzaj świadczonej przez nią pomocy. Jesteśmy wdzięczni Pitbullowi i pozostałym sponsorom, dzięki którym przejazd ten i zbieranie pieniędzy na rzecz dzieci stały się możliwe – podkreśla Karol Bedorf.