Wiele czynników może spowodować, że mecz Lecha z Wartą potoczy się inaczej niż się wszyscy spodziewają. Piłkarze będą rywalizować nie tylko ze sobą, ale i z zimą. Prawdopodobny jest śnieg, który zawsze utrudnia grę drużynie lepszej technicznie, niweluje umiejętności. Zieloni mogą okazać się nieobliczalni. Lech jest absolutnym faworytem, ale Maciej Skorża, spodziewając się trudności, przygotowuje swój zespół na kilka taktycznych wariantów.

W poprzednim sezonie Warta Poznań udawała się na Bułgarską po surową lekcję futbolu. Beniaminek zaskoczył jednak dojrzałą, ambitną i aktywną grą, jego pressing wytrącał Lecha z równowagi, nie pozwalał na tworzenie wielu okazji bramkowych. O wyniku zadecydował przypadek – dotknięcie przez Łukasza Trałkę piłki ręką w polu karnym. W niedzielę Lech też będzie murowanym faworytem. I też może potrzebować szczęścia, by zdobyć planowe punkty.

Zdaniem Dawida Szulczka, nowego trenera Zielonych, w ubiegłym sezonie było im łatwiej. Mogli grać na ludzie wiedząc, że z ligi spada tylko jedna drużyna. Teraz zdegradowane zostaną aż trzy, a to nakłada na piłkarzy presję. – Wszyscy wiemy, że Legia za chwilę zacznie piąć się w górę, będzie trudno opuścić strefę spadkową, ale nie patrzymy na tabelę, liczy się każdy kolejny mecz. Tabela ma znaczenie w maju – mówi. Liczy na niespodziankę i powrót z Bułgarskiej ze zdobyczą punktową.

To będzie czwarty kolejny mecz, w którym Lech musi kruszyć twardą obronę przeciwnika. Dotychczas nie najlepiej sobie z tym radził, w trzech meczach zdobył 5 punktów strzelając tylko dwie bramki. Trener Kolejorza zdaje sobie sprawę ze skali trudności i zapowiada, że dokona zmiany w sposobie gry, szczególnie ofensywnej, przygotuje coś specjalnego na tego przeciwnika.

– Każdy słabszy okres ma jakieś przyczyny. Nasz nie wynika z przygotowania fizycznego. Jeśli chodzi o wydolność, jesteśmy powyżej naszej średniej. Poniżej normy były niektóre fazy naszej gry, zwłaszcza skuteczność. Pracujemy nad stwarzaniem jeszcze większej liczby sytuacji, przyspieszeniem gry pod polem karnym przeciwnika. Liczę, że w meczu z Wartą te elementy uda się poprawić.

W składzie Lecha mogą nastąpić zmiany, bo nie wszyscy piłkarze byli ostatnio w pełni zdrowi. Trwa, a nawet zaostrza się rywalizacja na pozycji bramkarza. Bednarek, zdaniem trenera, nie zmarnował czasu, jak dał mu los. Nabrał wiatru w żagle, broni dobrze. Sztab trenerski analizuje każdy trening jego i van der Harta. – W każdym kolejnym meczu będzie bronił zawodnik, którego w danym momencie uważamy za lepszego – zapowiada Maciej Skorża.

Trener Lecha twierdzi, że niezależnie od tego, czy goście zagrają odważnie, wysokim pressingiem, czy też zamurują się na swojej połowie, Kolejorz musi być gotowy na ciężką walkę fizyczną. Bez niej się nie obejdzie, a warunki terenowe mogą sprawić dodatkowe trudności. Maciejowi Skorży bardzo zależy na wygraniu derbów i zdobywaniu punktów we wszystkich kolejnych meczach, a wszystko to w sytuacji, gdy trzeba panować nad komfortem psychicznym tych graczy, którzy rzadko pojawiają się na boisku.

– Zdajemy sobie sprawę z wyjątkowości tego sezonu. On nie jest taki, jak każdy inny. W kolejnych spotkaniach chcemy ograniczać margines błędu, kurczowo trzymamy się rozwiązań sprawdzonych, więc tacy, co przesiadują na ławce, cierpią. Nie mamy pola manewru, nie zamierzamy szukać nowych wariantów. Za wszelką cenę chcemy zdobyć mistrzostwo i temu wszystko podporządkowujemy. Można byłoby lepiej zarządzać kadrą, mieć piłkarzy lepiej przygotowanych. Wiele odpowiedzi otrzymujemy po meczu, ale ja muszę decyzje podejmować pod presją, starając się unikać strat – tłumaczy Maciej Skorża.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Zespół z Bundesligi przeegzaminuje Lecha

Za piłkarzami Kolejorza pierwszy sparing. Przed nimi jeszcze cztery. Najciekawiej zapowiada się ten, którego początkowo w planie nie było, a którego kibice i dziennikarze niestety

Lech pokonał w Turcji Banika Ostrawa

Bez Ishaka i Sobiecha, czyli wszystkich swoich napastników, a na dodatek Amarala wystąpił Lech w pierwszym sparingu podczas zgrupowania w Turcji. Nie przeszkodziło mu to

Zmiana wajchy

Jeszcze w starym roku trener Lecha zapowiedział, że zimą przyjdą nowi piłkarze, bo szatnia potrzebuje świeżej krwi. Nie dodał, że owa świeża krew to gracze

Lech ma nowego skrzydłowego. Z Norwegii

Nazywa się Kristoffer Velde, ma 22 lata, podpisał z Lechem czteroletni kontrakt. Wcześniej grał w FK Haugesund, jest wychowankiem tego norweskiego klubu, byłego pucharowego przeciwnika