Nie pojechali jak po swoje, ale awans jest w ich zasięgu

Dobę przed meczem z Apollonem Limassol piłkarze Lecha odbyli godzinny trening na stadionie w… Nikozji, czyli stolicy kraju. Cypryjski przeciwnik nie rozgrywa bowiem meczów pucharowych na własnym, 13-tysięcznym, wielofunkcyjnym obiekcie, lecz w stolicy kraju, na największym stadionie w kraju, mieszczącym 23 tysiące widzów.

Trener Dariusz Żuraw przyznał, że jego zespół nie jest faworytem tego spotkania. To Cypryjczycy byli rozstawieni, mają bowiem wyższy współczynnik punktowy UEFA wynikający z tego, że w ostatnich latach kilkakrotnie występowali w fazie grupowej Ligi Europy. Nie awansowali dalej nigdy, ale dzięki tej regularności mogą liczyć na mecze  z rywalami słabszymi, trwoniącymi swój dorobek, takimi jak Lech.

Tylko czy Lech jest słabszy niż Apollon? Pod względem pucharowego obycia, doświadczenia piłkarzy – z całą pewnością. Natomiast porównując wartość zawodników zauważamy, że Lech góruje nad przeciwnikiem. Tak też wynika z szacunku portalu transfermarkt de, który graczy Kolejorza wycenia dwukrotnie wyżej. Tyle, że co innego wartość rynkowa, a co innego piłkarska klasa. Za młodych zawodników Lecha trzeba dużo zapłacić ze względu na ich potencjał rozwojowy, a nie aktualne możliwości.

W odległych czasach, gdy w cypryjskich klubach grali tylko Cypryjczycy, ewentualnie Grecy, polskie drużyny łatwo sobie z nimi radziły. Kraj ten nigdy nie stał wysoko w futbolowej hierarchii, nie odniósł żadnego znaczącego sukcesu. Sytuacja zmieniła się, gdy cypryjskie kluby zaczęły zatrudniać zawodników zagranicznych. To nie były gwiazdy, ale piłkarze ograni w lepszych ligach, doświadczeni. W Apollonie występowali swego czasu Krzysztof Adamczyk, Łukasz Sosin, Radosław Michalski, Paweł Sibik, Eugeniusz Ptak, Stefan Majewski, Kamil Kosowski, Arkadiusz Piech. Trenerem był Jerzy Engel.

Siłą obecnego Apollonu też są gracze zagraniczni. Najwartościowszych wycenia się na 700 tys. euro, ale większość ma za sobą grę w solidnych ligach, a także zmagania pucharowe, podczas których radzili sobie z europejskimi średniakami. Cypryjskie kluby mają żywiołowo dopingujących fanów. W przeszłości poszczególne kluby skupiały ludzi z określonych opcji politycznych. Dziś publiczność Apollonowi nie pomoże. Trybuny będą puste.

Stadion w obcym, odległym mieście i wysoka temperatura nie będą atutem Lecha. Boisko jednak zwiększy jego szanse na awans. Ostatni domowy mecz rozegrał na nawierzchni średniej jakości. Im dłużej trwał derbowy bój, tym więcej było w nim dziur, nie wszędzie trawa trzymała się podłoża. Warcie to bardziej sprzyjało. Szybko i technicznie grający Lech woli boiska równe. Takie jest właśnie w Nikozji, co cieszyło trenujących w wigilię meczu zawodników Kolejorza.

Możemy się spodziewać, że wyznaczający skład trener nie zaskoczy ustawieniem. Postawi na tych graczy, którzy wystąpili w najlepszych meczach. Najbardziej prawdopodobne jest zestawienie: Bednarek, Czerwiński, Satka, Rogne, Puchacz, Moder, Tiba, Kamiński, Ramirez, Sykora, Ishak. Jedyna wątpliwość dotyczy skrzydła. Równie dobrze jak na doświadczonego, ale nie grającego jeszcze rewelacyjnie Sykorę Dariusz Żuraw może postawić na Skórasia. Wprowadzanie rezerwowych zależy od przebiegu spotkania.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

AliExpress sponsorem Lecha Poznań

Jeszcze jedno tej jesieni wspaniałe wydarzenie dla Lecha. Globalna platforma sprzedaży, AliExpress została sponsorem klubu. Pierwszy raz promuje się w ten sposób. Na początek w