Nenad Bjelica następcą Jana Urbana

To 45-letni Chorwat, były reprezentant swego kraju, choć narodowe barwy reprezentował tylko kilka razy. Grał klubach ze swego kraju, także w ekstraklasie hiszpańskiej. Pierwsze trenerskie kroki stawiał w Austrii, prowadząc tamtejsze kluby, m.in. Austrię Wiedeń, wywalczając z nią awans do Ligi Mistrzów. Pracował też we Włoszech, w klubie z miasta La Spezia.

Bjelica od poniedziałkowego wieczoru jest w Poznaniu. Prawdopodobnie władze klubu prowadziły z nim rozmowy od dawna, a decyzja o zmianie trenera zapadła po pierwszych fatalnych meczach drużyny Urbana na początku sezonu. Chorwat pozostawał bez pracy od prawie roku. Szkoda, że rozmowy z nim nie zaczęły się wcześniej, gdy na zmarnowanie szedł poprzedni sezon i niewiele wskazywało, że Jana Urbana stać na uzyskanie z drużyną lepszych wyników w nowym. Pod wodzą lepszego trenera Lech, mimo braku realnych wzmocnień, nie zajmowałby teraz miejsca w dolnych rejonach tabeli.

Udostępnij:

Podobne

Słabość Lecha nadzieją Luksemburczyków

Carlos Fangueiro, trener F91 Dudelange, nie ma złudzeń: Lech jest faworytem, nie ma co porównywać jakości piłkarzy obu zespołów i wysokości budżetów. Luksemburczycy nie przyjechali

Na transfery trener nie liczy

Pokonanie w dwumeczu mistrza Luksemburga da Lechowi awans do fazy grupowej Ligi Konferencji. Trzeba będzie łączyć występy w Europie z ekstraklasą. Trener John van den