Mecz Lecha z Wisłą może być trzecim kolejnym z udziałem Jakuba Modera. Po dobrych występach trener zastanawia się, czy znów dać mu szansę. Jeżeli Tiba nie doszedł do pełni zdrowia, wychowanek zagra na pewno. Może też grać u boku Portugalczyka, bo choć twierdzi, że najlepiej czuje się na „ósemce”, to grywa także na innych pozycjach w środku boiska.

Nie można wykluczyć, że Tiba, którego ocenia się jako niezastąpionego dla drugiej linii Lecha, zostanie przez Modera ze składu wygryziony. Portugalczyk jest bez porównania lepszym piłkarzem, dużo więcej daje drużynie, ale w tym sezonie liczy się głównie promowanie młodzieży. Trener uznał, że strata punktów nie jest groźna, wszystko można nadrobić w końcówce sezonu. Pokazał w ekstraklasie wszystkich swoich młodych graczy. Kto wie, czy nie powiększy kadry o kolejnych juniorów.

Moder potwierdził słuszność polityki prowadzonej przez klub – kierowania juniorów do pierwszej drużyny, by trenowali z graczami doświadczonymi, a potem wypożyczania ich do zespołów słabszych. – Miałem 18 lat, nie byłem jeszcze gotowy na grę w ekstraklasie, więc gra w Odrze Opole dała mi bardzo dużo. Wróciłem jako piłkarz dużo lepszy. Cierpliwie czekałem na grę, bo zdawałem sobie sprawę, jak dobrym graczem jest Tiba – mówi młody zawodnik. Ocenia, że jego atutem są dobre warunki fizyczne, umiejętność operowania piłką, dobre uderzenie.

Nie tylko Moder może zagrać przeciwko Wiśle. Z pewnością na boisku zobaczymy kilku wychowanków. Trener Żuraw może zaskoczyć wystawieniem któregoś z nich w miejsce gracza, który wydawałby się mieć pewne miejsce w składzie.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Z czym zmęczony Lech wróci z Lizbony?

Fatalne zachowanie piłkarzy Lecha w Liege, gdy wypuścili z ręki pewne zwycięstwo nad osłabionym liczebnie Standardem, może pomóc w lidze. Nie ma już widoków na

Lech pozyskał szwedzkiego pomocnika

Od stycznia piłkarzem Lecha będzie 25-letni Jesper Karlstrom (na zdjęciu po prawej), defensywny pomocnik pozyskany z zespołu Djurgardens IF, mistrza Szwecji w sezonie 2019. Kontrakt,

Lech wreszcie zwycięski

Tym razem blamażu nie było. Spokojna gra Lecha, neutralizowanie ataków Lechii, przetrwanie do przerwy, zadanie decydującego ciosu w końcówce. A co najważniejsze – dowiezienie prowadzenia

Przełamią się lub pogrążą

Od prawie dwóch miesięcy Lech nie odniósł w lidze zwycięstwa. Przed rozpoczęciem rozgrywek nikt by w taką serię nie uwierzył, wszak trener nie krył ambitnych