Mikael Ishak podpisał kontrakt z Lechem

Napastnik mający szwedzkie obywatelstwo i asyryjskie pochodzenie jest już oficjalnie piłkarzem Kolejorza. Umowa opiewa na trzy lata. 27-letni piłkarz trafił tu na zasadzie wolnego transferu.

Nowy zawodnik jest przekonany, że Lech w każdym sezonie ma walczyć o trofea.  – To mnie właśnie przekonało, żeby dołączyć do Kolejorza. Jestem bardzo zadowolony ze swojego wyboru. Chcę osiągać sukcesy, ale przede wszystkim chcę pomagać zespołowi w zwycięstwach, tak bardzo, jak to możliwe. To jest moja praca – mówi.

Twierdzi, że jest graczem zespołowym, który zawsze będzie walczyć dla drużyny. – Słyszałem też wiele o kibicach Lecha i wiem, że są bardzo oddani. Grałem w klubach, w których presja była duża, m.in. w Norymberdze i Kolonii. Lubię to – cytuje jego wypowiedź oficjalny serwis klubowy.

Trzy i pół roku spędził w FC Nurnberg. Rozegrał w tym czasie ponad osiemdziesiąt spotkań, w których zdobył dwadzieścia bramek. Większość tych trafień zaliczył na poziomie 2. Bundesligi, ale w sezonie 2018/19 wystąpił dwadzieścia dziewięć razy w 1. Bundeslidze, gdzie strzelił cztery gole oraz dołożył do tego cztery asysty przy trafieniach kolegów.

W tym tygodniu wygasł jego kontrakt z klubem z Bawarii. Wcześniej grał w duńskim Randers FC (34 bramki w 78 meczach), włoskim FC Crotone, szwajcarskim FC St. Gallen 1879, niemieckim FC Köln, gdzie debiutował w Bundeslidze i grał u boku Sławomira Peszki oraz Lukasa Podolskiego. Jak z tego wynika, piłkarski chleb jadł z niejednego pieca. Rozegrał cztery spotkania sparingowe w drużynie narodowej.

Pion sportowy Kolejorza, na czele z trenerem Dariuszem Żurawiem, nie kryje zadowolenia z pozyskania nowego napastnika. Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy twierdzi, że napastnik dobrze gra tyłem do bramki, uczestniczy w każdym ataku zespołu. Jest też dobry w grze kombinacyjnej, ale również w wychodzeniu do prostopadłych podań. Jest zwrotny, szybki i silny, groźny w polu karnym, uderza lewą i prawą nogą.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Derby dla Kolejorza

Warta przekonała się, jak bardzo okrutny potrafi być futbol. Prowadziła z wyżej notowanym rywalem, jeszcze 10 minut przed końcem czując się pewnie remisowała, by stracić

lech - warta

Z innego świata

Trudno byłoby nawet wymyślić tak bardzo różniące się, choć sąsiadujące ze sobą kluby. Jeden ma wszystko, by zostać potęgą na skalę nie tylko Polską, ale

Derby Poznania. Najpierw kurtuazja, potem walka

Poznań jest wyjątkowy. Tylko tu trenerzy miejscowych klubów, rywalizujących w tej samej lidze, mogą uczestniczyć we wspólnej konferencji prasowej i wypowiadać się o najbliższych przeciwnikach

Warta wypożyczyła młodego piłkarza

20-letni Maik Nawrocki jest młodzieżowym reprezentantem Polski i zawodnikiem Werderu Brema, na razie grał tam jednak tylko w rezerwach. Ma rodziców Polaków, ale od urodzenia