Łukasz Trałka: tabela sama się ułoży

Kapitan Kolejorza nie zaprząta sobie głowy układami po ostatniej kolejce sezonu zasadniczego i podziałem punktów przed fazą dodatkową, choć nie ukrywa, że niektórzy jego koledzy lubią studiować tabelę, liczyć, przewidywać. – Cel mamy tylko jeden: pokonać Ruch. Nie zastanawiamy się, jakie wyniki innych spotkań będą dla nas korzystne. Musimy zrobić swoje, a reszta jakoś się ułoży – mówi pomocnik Lecha.

Perturbacjami w Ruchu piłkarze Lecha się nie zajmują, choć wszyscy znają tę drużynę i wiedzą, w jakim jest ona położeniu. Klub z Chorzowa tonie w długach, żegna się z wieloletnim trenerem, walczy o utrzymanie się w lidze. Można byłoby pomyśleć, że znajdujący się w takim kryzysie, w dodatku osłabiony kontuzjami zespół będzie stanowić dla Lecha łatwy łup. Łukasz Trałka zwraca jednak uwagę, że zmagający się z licznymi przeciwnościami losu Ruch może zagrać wyjątkowo ambitnie, zechce wygrać w Poznaniu na przekór okolicznościom, dobrze pożegnać odchodzącego trenera.

Wszystkie ligowe sobotnie spotkania zaczną się o tej samej godzinie – 18. Na układ tabeli wpływ będą miały wyniki z innych boisk. Piłkarzy Lecha nie będzie to jednak interesowało. Skupią się na jak najlepszej grze w swoim meczu. Dopiero po ostatnim gwizdku będzie można sprawdzić, jakie są inne wyniki, na którym miejscu w tabeli Lech wylądował – trzecim czy czwartym. Drużyna jest w dobrej dyspozycji, zamierza to udowodnić.

Łukasz Trałka, jak zapewnia, czuje się bardzo dobrze, choć ocenę, czy aktualnie znajduje się w topowej formie, zostawia innym. Zdaje sobie sprawę, że Lech stoi przed dużą szansą. W zespole są piłkarze pamiętający wydarzenia sprzed dwóch lat, gdy udało się zdobyć mistrzostwo, ale dla innych obecna sytuacja jest nowością. – W ciągu dwóch sezonów szatnia się zmieniła – mówi piłkarz, przed którym spotkanie nr 302 w ekstraklasie. Jest w niej jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy. Pamięta ligę sprzed 13 lat. – Od tego czasu wiele się zmieniło. Także ja jestem inny, choćby dlatego, że nie mam już grzywki – żartuje pomocnik Lecha.

Udostępnij:

Podobne

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli

W Opalenicy poszukają wysokiej formy

Do 29 czerwca piłkarze Lecha będą trenować na obozie w Opalenicy. Pierwszy mecz, od razu wielkiej wagi, bo w eliminacjach do Ligi Mistrzów, rozegrają już