Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Bartek Ślusarski: Kontuzja już za mną, chciałbym zagrać przeciwko Lechowi

włącz .

Od dawna nie oglądaliśmy cię na ligowych boiskach. Jak się czujesz?

– Już jest wszystko w porządku. Przez półtora miesiąca nie mogłem grać, bo naciągnąłem więzadło w kolanie. Było nawet zagrożenie czegoś poważniejszego, w końcu mam już swoje lata, na szczęście zakończyło się na kilku tygodniach przerwy w grze i treningach.

W meczu przeciwko Lechowi będziesz mógł już zagrać?

– Zdrowie mi na to pozwala. W piątek wieczorem odbyliśmy długi trening, uczestniczyłem w nim. Nie wiem, czy trener mnie wystawi, ale jestem gotów podjąć wyzwanie – tym bardziej, że mecze przeciwko Kolejorzowi mają dla mnie szczególne znaczenie.

Jaki nastrój panuje w waszej drużynie przed meczem z Lechem?

– Pełnej mobilizacji. Punkty są nam bardzo potrzebne, mieliśmy złą serię w lidze. W obu drużynach panuje nerwowa atmosfera, bo Lech po świetnym meczu przeciwko Legii nie popisał się w Stargardzie. Każdy będzie chciał wygrać, odbudować się. Zdajemy sobie sprawę, jak klasowa drużyna do nas przyjeżdża, ale nie mamy niczego do stracenia.

Macie nowego trenera. Zetknąłeś się z nim w przykrych okolicznościach, gdy prowadził Żalgiris Wilno w nieszczęsnych dla Lecha meczach pucharowych.

– Trener Marek Zub przyszedł do nas tydzień temu. Kiedy się z nim spotkałem, oczywiście porozmawialiśmy o starych czasach, o meczach w Lidze Europy. Wcześniej z tym trenerem nie pracowałem, nie znam jego warsztatu. Miejmy nadzieję, że pod jego kierownictwem Bełchatów znów będzie punktować.

Oby dopiero za tydzień, a nie już w najbliższym meczu przeciwko Lechowi...

– Podchodzimy do Lecha z dużym szacunkiem, ale nie mamy zamiaru odpuszczać. To będzie zacięty i ciekawy mecz. Szkoda, że po jego zakończeniu będzie się cieszyć tylko jedna drużyna. Korzystając z okazji – składam najserdeczniejsze życzenia wielkanocne wszystkim kibicom bliskiego mi Kolejorza.

Rozmawiał Józef Djaczenko