Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech w formie. Poradzi sobie z Koroną?

włącz .

Trener Maciej Skorża wolałby, by jego rozpędzona drużyna nie musiała czekać dwa tygodnie na kolejny mecz ligowy. Twierdzi jednak, że przerwa na mecze reprezentacji nie wybiła Lecha z uderzenia i w Kielcach potrafi zagrać ofensywnie stwarzając sobie wystarczająco dużo okazji bramkowych, by ten trudny mecz wygrać.

Korzyścią z przerwy rozgrywkach jest to, że trener ma do dyspozycji zawodników, którzy w międzyczasie zdążyli się wykurować. Nie wyklucza, że w Kielcach do ataku pośle dwóch rekonwalescentów – Zaura Sadajewa i Dawida Kownackiego. – Jestem całkowicie zdrów i pełen optymizmu. Wierzę, że wyczerpałem limit pecha. Nie stawiam sobie żadnych celów na ten sezon, ale chcę strzelić tyle bramek, ile możliwe. Jeszcze ważniejsze są asysty, szczególnie takie, które dają zwycięstwo – mówi „Kownaś”.

Trener ma teraz duży wybór graczy, ale jego głównym celem nie jest rotowanie składem z myślą o meczu Pucharu Polski. – Najważniejsze, że będę mógł wreszcie ocenić potencjał tych zawodników, którzy jeszcze po zmianie trenera nie grali. Poznamy w ten sposób nasze potrzeby, przekonamy się, po jakich nowych piłkarzy trzeba będzie w zimowej przerwie sięgnąć – mówi Maciej Skorża, który wierzy, że przed rundą wiosenną zespół zostanie istotnie wzmocniony.

Trener nie zdradza, czy jego drużyna zagra w Kielcach tak jak w Warszawie, gdzie dobrze spisała się defensywa, czy tak jak przeciwko Bełchatowowi, gdy zespół pokazał dużą siłę ofensywną. Trzeba uwzględniać fakt, że Korona to zespół twardo walczący, szczególnie w powietrzu, gdyż jej taktyka polega na kierowaniu dalekich piłek do napastników. Nie jest wykluczone, że zagra Paulus Arajuuri, najlepiej czujący się w powietrzu piłkarz Lecha. – Paulus walczył z różnymi urazami, ale teraz jest zdrów i warto dać mu szansę. Mogę też postawić na Janka Bednarka – dodaje trener Skorża.

Nie wiadomo jeszcze, czy będzie mógł zagrać Łukasz Trałka. Pokazał się w czwartkowym sparingu, grał jednak asekuracyjnie z obawy, by mięśnie brzucha znów nie dały o sobie znać. Trener zapowiedział, że da szansę Dariuszowi Formelli. Młody piłkarz jest w formie. W przyszłości może występować na prawej obronie, bo jest silny fizycznie i wytrzymały, ale teraz Maciej Skorża nie chce zabijać jego potencjału ofensywnego. Jeżeli więc w Kielcach pokaże się na boisku, to jako zawodnik ofensywny.

Pytany o Muhameda Keitę trener Lecha zwrócił uwagę na jego pecha. Nowy sztab szkoleniowy zaordynował kilka mocnych mikrocykli treningowych, co źle na pochodzącego z Gambii skrzydłowego wpłynęło. Podobnie zniósłby to każdy „szybkościowiec”. Piłkarz ten jest jednak na dobrej drodze do odzyskania formy. Trener liczy też na Vojo Ubiparipa, ale serbski piłkarz wciąż zmaga się z urazami. Krystalizuje się sytuacja z bramkarzami – aktualnie pierwszym wyborem trenera jest Maciej Gostomski. – Ciężko się pracuje, by osiągnąć taką pozycję, ale kiedy się to stanie, trzeba pracować jeszcze ciężej, by ją utrzymać – mówi „Gostek”.