Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech zdrowieje

włącz .

Piłkarze zmagający się dotychczas z urazami wzięli udział we wtorkowym treningu. Na pełnych obrotach ćwiczyli Zaur Sadajew, Vojo Ubiparip, Darko Jevtić, Szymon Pawłowski. Brakowało Szymona Drewniaka, lekko kontuzjowanego w sobotnim sparingu, Łukasza Trałki leczącego uraz mięśni brzucha oraz Kebby Ceesaya i Macieja Wilusza, czekającego na operację barku.

Spośród zawodników z zespołu rezerw, trenujących ostatnio z pierwszą drużyną, pozostał Jakub Serafin. 18-latek dołączył do Kolejorza na stałe, zostanie zgłoszony do rozgrywek, lada chwila zadebiutuje w ekstraklasie, zimą weźmie w przygotowaniach do rundy wiosennej. – To bardzo dobrze wyszkolony technicznie piłkarz. Najlepiej czuje się na pozycji środkowego pomocnika. Dobrze posługuje się obiema nogami, ma przegląd pola, potrafi się dobrze ustawiać – ocenia Tomasz Rząsa, asystent trenera Macieja Skorży. Twierdzi, że także inni piłkarze z zespołu rezerw mogą niebawem otrzymać zaproszenie do pierwszej drużyny.

Na treningu brakowało też reprezentantów. We wtorek Kasper Hamalainen i Gergo Lovrencsics rozgrywają mecze eliminacyjne do Mistrzostw Europy. Obydwaj, podobnie jak reprezentanci polskiej młodzieżówki, powinni być do dyspozycji Macieja Skorży w środę, najpóźniej w czwartek. W przypadku reprezentanta Węgier może być to jednak trudne, bo musi wrócić z Wysp Owczych, a to nie jest łatwa sprawa.

Lechowi nie grozi już sytuacja, z jaką borykał się ostatnio, gdy brakowało mu wszystkich napastników. Zapowiada się, w niedzielę w Kielcach będą mogli zagrać wszyscy. Także Łukasz Trałka dochodzi do siebie, a uraz Szymona Drewniaka nie jest groźny. Trener Skorża będzie więc miał wreszcie sytuację komfortową. Poza składem znajdą się tylko Maciej Wilusz, który w tym roku na boisko nie wróci oraz Kebba Ceesay, który jeszcze jesienią zamierza wznowić treningi.

– Nie spodziewałem się, że tak szybko wrócę do zdrowia. Już po tygodniu i trzech dniach od meczu w Warszawie wszedłem w trening indywidualny. Fizjoterapeuci wykonali bardzo dobrą robotę, dziękuję im za to. W meczu w Kielcach będę do dyspozycji trenera. Mam nadzieję, że limit pecha już wyczerpałem. Gramy coraz lepiej, stwarzamy mnóstwo sytuacji, strzelamy dużo bramek, mamy tylko 4 punkty straty do lidera, atmosfera w drużynie jest doskonałą – mówi Dawid Kownacki.

W czwartek Lech zagra sparing z Unią w Swarzędzu. To będzie okazja do sprawdzenia formy tych piłkarzy, którzy nie mogli ostatnio grać i trenować z kolegami z Kolejorza, w tym reprezentantów. Prawdopodobnie mecz nie potrwa pełnych 90 minut i zostanie potraktowany przez sztab trenerski Lecha jako jednostka treningowa.