Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mecz za meczem, sparing za sparingiem

włącz .

Piłkarze Lecha zremisowali bezbramkowo z Pogonią Szczecin w kontrolnym meczu rozegranym we Wronach. Zanim zmierzą się w lidze z Koroną Kilce, czeka ich jeszcze jeden sparing, w czwartek w Swarzędzu. Takich spotkań ma być więcej. Piłkarze Kolejorza nie mają nic przeciwko temu, a bramkarze wręcz się cieszą, bo będą mogli konkurować z kolegami nie tylko podczas treningów.

Do wronieckiego sparingu Lech przystąpił w składzie młodzieżowym, bo od pierwszej minuty grali Niklas Zulciak, Krzysztof Gładosz, Jakub Serafin, a potem garstce widzów pokazali się też Piotr Rymar, Kamil Szubertowski, Marcin Gawron, Wiktor Witt. Na mecze reprezentacji wyjechali Jan Bednarek, Tomasz Kędziora, Dariusz Formella, Luis Henriquez, Kasper Hamalainen, Gergo Lovrencsics. Urazy leczą Zaur Sadajew, Vojo Ubiparip, Dawid Kownacki, Darko Jevtić, Szymon Pawłowski, Łukasz Trałka.

Trener Maciej Skorża nie mógł więc skorzystać z dwunastu czołowych piłkarzy. Natomiast Dariusza Wdowczyka było stać na wystawienie zespołu, który ma do dyspozycji na co dzień w ekstraklasie. Z przebiegu meczu tylko momentami wynikało, że Pogoń ma w składzie doświadczonych, zgranych ze sobą piłkarzy, natomiast Lech występuje w zestawieniu eksperymentalnym. Pełne 90 minut rozegrali Barry Douglas, Marcin Kamiński, Karol Linetty, Hubert Wołąkiewicz, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Muhamed Keita.

Pogoń miała jedną doskonałą sytuację bramkową, gdy w kompromitujący sposób z bliska spudłował Adam Frączczak. Lech stworzył sobie więcej okazji bramkowych, powinien był wykorzystać przynajmniej jedną. Gole mogli zdobyć popisujący się szybkimi rajdami, ale i prostymi stratami Muhamed Keita, Niklas Zulciak, w samej końcówce przesunięty do ataku Paulus Arajuuri. – Pod koniec pierwszej połowy Kamiński, a pod koniec drugiej Arajuuri ruszyli do przodu, by spróbować wariantu z gonieniem przez nas wyniku. Paulus był bliski rozstrzygnięcia losów tego meczu – mówił Tomasz Rząsa, asystent Macieja Skorży.

Trener Rząsa dodaje, że zespół miał okazję przetestować kilka ustawień, sprawdzić formę młodych zawodników. – Cieszy, że w rywalizacji z drużyną z ekstraklas zaprezentowali się bardzo dobrze. Któryś z nich będzie wkrótce trenował z pierwszym zespołem na stałe. Chcemy takich meczów, traktowanych jako jednostka treningowa, rozgrywać w miarę możliwości jak najwięcej. To okazja sprawdzić różne elementy taktyki, takie jak gra obronna całego zespołu, pressing, wychodzenie całą drużyną do przodu, by nie dać przeciwnikowi możliwości wyprowadzenia ataku. Udało się z tego stworzyć dwie-trzy dobre sytuacje. Trochę gorzej nam wyszły różne elementy ataku – mówi Tomasz Rząsa.

W pierwszej połowie bramki Lecha strzegł Krzysztof Kotorowski, a w drugiej Maciej Gostomski, który jest ostatnio pierwszym wyborem trenera Andrzeja Krzyształowicza. – Robię swoje, nie myślę o tym, czy jestem pierwszym, czy drugim wyborem, nie skupiam się na numerologii. Cieszę się, że rozgrywamy tyle sparingów, to lepsza okazja pokazania się niż w treningu. Miałem dziś okazję do parady, ale nie była ona zbyt trudna, mimo iż piłka leciała dziwnie, zmieniła tor lotu – mówi „Gostek”. Po tej interwencji trzymał się za plecy, ale jak zapewnia, nie odniósł żadnego urazu. – Komar mnie ugryzł. W końcu jesteśmy blisko puszczy – śmieje się bramkarz Kolejorza.

Drużyny wystąpiły w składach:

Lech: Krzysztof Kotorowski (46. Maciej Gostomski) - Hubert Wołąkiewicz (64. Wiktor Witt), Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Barry Douglas - Szymon Drewniak (46. Marcin Gawron), Karol Linetty - Niklas Zulciak (64. Piotr Rymar), Jakub Serafin (81. Niklas Zulciak), Muhamed Keita - Krzysztof Gładosz (46. Kamil Szubertowski)

Pogoń: Radosław Janukiewicz (46. Dawid Kudła) - Adam Frączczak (62. Andrzej Kotłowski), Wojciech Golla, Maciej Dąbrowski, Tomasz Lisowski - Maksymilian Rogalski (46. Mateusz Matras), Rafał Murawski (62. Michał Walski) - Patryk Małecki (46. Takuya Murayama), Jakub Bąk (62. Kamil Wojtkowski), Ricardo Nunes - Marcin Robak (46. Filip Kozłowski).