Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Piłkarze Lecha: fatum? Tylko do niedzieli

włącz .

Ostatni raz Lechowi udało się na własnym stadionie pokonać w ekstraklasie Bełchatów, gdy bramki dla niego strzelali Piotr Reiss i Krzysztof Piskuła, gwiazdą był Jarosław Araszkiewicz, pierwsze kroki w dorosłej piłce stawiali Maciej Żurawski i Arkadiusz Głowacki, a zawodnikiem GKS-u był Jacek Krzynówek. Obecni gracze Kolejorza są przekonani, że w niedzielę przerwą fatalną passę.

Trener Maciej Skorża nie traktuje 16-letniego fatum jako największej przeszkody w drodze do zwycięstwa nad GKS-em. Znacznie bardziej martwi się kontuzjami zawodników, brakiem napastników. W piątek, jak przyznał dziennikarzom, nie był pewny, kogo wystawi na czterech pozycjach. Wszystko miało zależeć od tego, którzy piłkarze będą zdolni do gry, jak wypadną na ostatnich treningach.

Być może trener zdecyduje się na grę bez nominalnego napastnika. Jeżeli decyzja będzie inna, najprawdopodobniej na pozycji „dziewiątki” zagra Dariusz Formella. – Jestem do tego gotowy. Jeśli zagram, zrobię wszystko, byśmy wygrali – mówi Darek. Ostatni mecz z Legią, gdy zdobył pierwszego gola w ekstraklasie, pozwolił mu nabrać pewności siebie. – Legia już była. Teraz mamy mecz Bełchatowem – mówi. Jego starszy kolega Łukasz Trałka dodaje, że jest przekonany, iż jeżeli Lechowi uda się rozegrać dobre spotkanie, z pewnością zwycięży. – Nie znam żadnych statystyk. Jeżeli kiedyś nie udawało się wygrać, to uda się teraz – zapewnia.

Trener Maciej Skorża twierdzi, że jego drużyna jest już inna niż ta, którą w klubie zastał. Potrafi realizować założenia taktyczne. Konieczna jest w tym jednak konsekwencja przez 90 minut. W Warszawie nie udało się jej zachować, dlatego nie było zwycięstwa. Mimo wszystko okazało się, że drużyna potrafi zagrać dobry mecz i spowodować, że w pierwszej połowie Legia nie oddała ani jednego strzału – tak, jak Lech sobie tego życzył. To podbudowało drużynę i spowodowało, że łatwiej będzie poradzić sobie z Bełchatowem.

Trener będzie w niedzielę wymagał gry mądrej, konsekwentnej, cierpliwej. Trzeba realizować przygotowany plan, niezależnie od tego, czy GKS nastawi się na defensywę, a traci najmniej bramek w lidze, czy wybierze grę otwartą. Być może publiczność, zniecierpliwiona długą grą bez zdobycia bramki będzie żądała od Lecha szturmu. – Trzeba realizować plan bez względu na reakcję trybun. Musimy mieć chłodną głowę, a grając dla takiego klubu jak Lech nie jest to łatwe – twierdzi Maciej Skorża.