Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Kryzys już za Lechem? Dziś trudno będzie to potwierdzić

włącz .

Piłkarze Lecha nie będą mogli sprawdzić formy na tle wymagającego przeciwnika. Rezerwowy skład, w jakim Wisła przyjechała do Poznania to większa szansa na pucharowy awans. Ewentualna porażka będzie za to kompromitacją, a trener – tak samo, jak po meczu z żenująco słabym Zawiszą – nie uzyska wiarygodnej odpowiedzi na pytanie, czy jego zespół opanował kryzys wywołany klęską w Lidze Europy.

O ile w meczu z nową drużyną Mariusza Rumaka Lech zaprezentował się całkiem dobrze w ataku, to gra defensywna pozostawia bardzo dużo do życzenia. Widzieliśmy więc szybkie i ciekawe akcje w ofensywie, grę zespołową, podania na dobieg, zagrywki w trójkącie. Kiedy jednak następowała strata piłki, można było się spodziewać wszystkiego najgorszego. Zawisza szybko przedostawał się w pole karne gospodarzy, zamykał tam Lecha, oddawał groźne strzały. Obrońcy Lecha panikowali, gubili krycie, zachowywali się jak juniorzy.

Trener Mariusz Skorża twierdzi, że nie tylko obrońcy zachowywali się fatalnie. Ma zastrzeżenia do całej drużyny za postawę w momencie straty piłki. – Ten element wymaga jak najszybszej poprawy. Musimy mocno nad tym pracować. Mam nadzieję, że to się uda. Przed nami mecze z trudnymi przeciwnikami. Błędy w grze obronnej mogą być bardzo kosztowne – twierdzi.

Przy prowadzeniu 2:0 w meczu z Zawiszą Lech przestał kontrolować mecz. Zdaniem trenera – to nie może się powtórzyć. Gdyby nie taka postawa można byłoby powiedzieć, że najgorszy kryzys już za Lechem, że drużyna wzięła głębszy oddech. Pokazała to, czego nie widzieliśmy kilka dni wcześniej w sparingu z Wartą Międzychód. Wtedy można było mieć poważne obawy o wynik meczu z Zawiszą. Kompromitująco zagrał ten, który był potem cichym bohaterem ligowego meczu – Zaur Sadajew. Skąd ta gwałtowna odmiana? Trener nie potrafił udzielić jasnej odpowiedzi. Podejrzewał, że to sprawa motywacji, podświadomego odpuszczenia sparingu, mimo iż od swoich podopiecznych wymaga, by do każdego meczu, także kontrolnego, podchodzili równie poważnie.

Od swoich piłkarzy żąda konsekwentnego trzymania się założeń taktycznych przez cały mecz, bez straty kontroli nad jego przebiegiem. Przez pełnie 90 minut nigdy nie zagra się z pełną koncentracją i z maksymalnym zaangażowaniem, ale momenty słabości trzeba ograniczyć do minimum. Już dziś wieczorem okaże się, czy dobra gra w meczu z Zawiszą wynikała tylko ze słabości rywala, zwłaszcza w defensywie. Trener Lecha planuje rozegranie kilku sparingów. Najbliższy, z Jarotą Jarocin, odbędzie się przed ligowym spotkaniem z GKS Bełchatów. Maciej Skorża wiele sobie po takich grach kontrolnych obiecuje.