Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech na zakręcie

włącz .

Która z dwóch fatalnie spisujących się drużyn jest lepsza? Okaże się w sobotę.  Zawisza nie wygrał meczu od niepamiętnych czasów. Lecha prawie już nie ma, Wydawałoby się, że gra w piłkę jest jak jazda na rowerze – kto ją opanuje, to już na całe życie. W przypadku zawodników Kolejorza nie znajduje to potwierdzenia. W meczu z Zawiszą nie są faworytem, kibicom Lecha daleko do optymizmu.

Trener Maciej Skorża przyznaje, że w pierwszym okresie jego pracy w Poznaniu nie wszystko poszło tak, jak sobie zaplanował. Dużo musi zweryfikować, ale – jak zapewnia – nadal jest optymistą i liczy, że jego podopieczni potrafią przełożyć na mecz to, co pokazują na treningach. Między jednym i drugim rozdźwięk jest ogromny, mimo że Lech ma w składzie zawodników doświadczonych. Drużyna ciągle czuje ogromny zawód odpadnięciem z Ligi Europy. Piłkarzom brakuje pewności siebie. Zdaniem trenera – potrzebują jednego zwycięstwa, by znów stanowili drużynę. To będzie iskra podpalająca lont, zespół ruszy. Sobotni mecz będzie więc jednym z kluczowych momentów sezonu.

– Jesteśmy na ostrym zakręcie. Tylko od nas zależy, czy go pokonamy, czy odtworzenie ducha drużyny powiedzie się i znów zaczniemy pokazywać piłkę, jakiej wszyscy chcemy – mówi Maciej Skorża. Podczas krótkiego zgrupowania była okazja do wielu odpraw, rozmów, a także ciężkich treningów. Piłkarze je odczuli, ale będzie to procentować podczas meczów rozgrywanych co trzy dni.

Najpierw jednak trzeba spróbować ograć Zawiszę. Ostatnio udaje się to wszystkim w lidze, ale piłkarze Lecha boją się samych siebie, więc mecz mogą przegrać jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Na jego korzyść Zawiszy działa osoba trenera Mariusza Rumaka, który najlepiej ze wszystkich zna wszystkie słabe strony Lecha. Trener Skorża twierdzi, że także on nie musi rozpracowywać Zawiszy. Ma to już za sobą, bo był blisko objęcia tej drużyny. Inna sprawa, że teraz zaczyna ona grać w podobny sposób, jak Lech w czasach Rumaka.

Lecha czekają trzy ważne mecze. Najpierw spotkanie „na szczycie”, czyli z równie słabym Zawiszą, potem Puchar Polski z Wisłą, a po trzech dniach wyjazd na Łazienkowską. Szczególnie dużo Maciej Skorża obiecuje sobie po spotkaniu z Wisłą, bo w jednym meczu zadecyduje się awans w Pucharze Polski. Sprawdzi, jak w takiej próbie poradzą sobie jego podopieczni, będzie miał obraz każdego zawodnika. Skauci otrzymają konkretne wytyczne – jakich graczy powinni szukać przed zimowym okienkiem transferowym.

Nie wiadomo, którzy piłkarze wykurują się przed meczem z Zawiszą. Kasper Hamalainen i Luis Henriquez jeszcze nie zaczęli wspólnych treningów z drużyną. W sobotę wybiegną na boisko tylko w sytuacji, gdy uda im się całkowicie wyleczyć. Trenera nie martwi słaba postawa Zaura Sadajewa. Twierdzi, że to bardzo dobry i utalentowany napastnik, przy tym tak pracowity i ambitny, chcący się pokazać, że trzeba go na treningach hamować. Kłopot w tym, że spala się psychicznie, gubi przez to pewność siebie i skuteczność.