Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Młodzi Lechici bez taryfy ulgowej

włącz .

Polscy piłkarze, jeżeli nawet zostają gwiazdami, to rzadko robią furorę już we wczesnym wieku. Prawie się nie zdarza się, by jako juniorzy skutecznie rywalizowali z doświadczonymi zawodnikami. Dojrzewają później niż Serbowie, czy Chorwaci. W dużym stopniu zależy to od mentalności, z nią u polskich graczy nie jest najlepiej. I od postawy trenerów, którzy z młodzieżą obchodzą się jak z jajkiem. W Lechu ma być inaczej, o czym ostatnio mówił trener Maciej Skorża.

Dawid Kownacki to człowiek, który zadaje kłam twierdzeniom, że Polacy późno dojrzewają, są zbyt słabi, by wcześnie zacząć konkurować w piłce seniorskiej. Zanotował rekordowo wczesny debiut, gole w lidze strzelał już jako 16-latek, wielka przyszłość przed nim. Już wie, że jest pełnoprawnym członkiem pierwszego zespołu, a jedyna różnica polega na tym, że jako niepełnoletni nie może na koszulce promować piwa.

– Powiedziałem Dawidowi, że nie traktuję go jako piłkarza młodego, nie używamy słów „młody talent”. Jest taki sam, jak każdy inny w zespole. Niech mnie przekona, że potrafi wywalczyć miejsce w pierwszym składzie. A nie będzie mu trudno, bo jest piłkarzem uniwersalnym, potrafi grać na kilku pozycjach. To mu się przyda, niech tej umiejętności nie zabija – mówi trener Lecha.

Z innymi młodymi piłkarzami sytuacja przedstawia się trochę gorzej. – Przez 10 dni wspólnych treningów wyglądali świetnie, mieli wielki zapał. Kiedy jednak ze zgrupowań reprezentacji wrócili piłkarze z pierwszego składu, zapał młodych przygasł. To mnie zaskoczyło. Stracili w moich oczach. Rozumiem, że jest presja, ale grając na takim poziomie, w takim klubie, trzeba sobie umieć z nią radzić. Właściwa mentalność to ważna rzecz, albo się ją ma, albo nie – nie zostawia wątpliwości Maciej Skorża.