Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Maciej Skorża pozdrawia Michała Probierza

włącz .

Nowy stół konferencyjny z herbem, ledowym oświetleniem, za nim nowy trener mówiący o nowym duchu w drużynie – taka była sceneria konferencji prasowej przed wyjazdem Lecha do Białegostoku. Czy zmiany w klubie i w zespole przełożą się na przerwanie złej passy Lecha? Maciej Skorża uważa, że jest to możliwe w przypadku zachowania dyscypliny taktycznej przez cały mecz i gry z maksymalnym zaangażowaniem.

Nowy trener Lecha wiele sobie obiecuje po najbliższym meczu i po zorganizowanym dzień po powrocie kilkudniowym zgrupowaniu w Międzychodzie. – Chcemy się lepiej poznać, a z niektórymi piłkarzami spotkałem się dopiero po ich powrocie ze zgrupowań reprezentacji. Same krótkie odprawy, jakie mieliśmy dotychczas, to stanowczo za mało. Ważny jest i aspekt szkoleniowy, piłkarze muszą poznać moją filozofię. Takich zgrupowań w tej rundzie będzie więcej, to nam pomoże wejść na dobrą drogę – mówi trener Lecha.

Obecny stan drużyny porównuje do rozregulowanego bolidu Formuły 1. - Potrzeba usprawnień. Nie mówimy, że już w tej rundzie uzyskamy wszystko, na czym nam zależy, ale zespół będzie grał solidniej od najbliższego meczu – zapewnia trener. Najbardziej niepokoi go brak utrzymywania dyscypliny taktycznej przez cały mecz. Konieczne jest dawanie z siebie wszystkiego, maksymalne zaangażowanie mentalne. Tylko wtedy uda się ograniczyć wpływ przypadku. Nie może być tak, że Lech nagle przestaje panować na boisku. Na to tak doświadczona drużyna nie może sobie pozwolić.

Potrzeba dwóch okresów przygotowawczych, by osiągnąć wszystkie cele szkoleniowe. – Nie wyobrażam sobie jednak, by już w najbliższej przyszłości nie było gry w miarę solidnej. Trudno to jednak uzyskać po zaledwie dwóch treningów z drużyną w pełnym składzie – zaznacza trener Skorża. Do Białegostoku nie pojadą Karol Linetty, Luis Henriquez, Jasmin Burić, który leczy przeziębienie. Inni piłkarze dochodzą do zdrowia.

Maciej Skorża nie zdradza składu na sobotni mecz. – Jestem przekonany, że trener Michał Probierz ogląda tę konferencję prasową od pierwszej do ostatniej minuty. Nie zamierzam ułatwić mu zadania, zresztą obie drużyny dobrze się znają, o przebiegu meczu zadecydują detale. Zachowanie ich w tajemnicy zapewni przewagę – twierdzi. Pytany, jakie przesłanie ma dla trenera „Jagi”, powiedział ze śmiechem: – Michał, jeżeli nas oglądasz, przesyłam serdeczne pozdrowienia!

Trener Lecha oglądał Jagiellonię w meczu w Kielcach. Wie, że ta drużyna ma atuty, walczy, ale jeżeli piłkarze Lecha zagrają na limicie i dadzą z siebie wszystko, będzie dobrze. Kluczem do zwycięstwa będzie dyscyplina taktyczna, kontrola nad wydarzeniami przez pełne 90 minut. W 70 procentach sposób gry pozostanie taki sam, ale zwiększy się jakość wykonania. Hubert Wołąkiewicz twierdzi, że drużyna jest głodna zwycięstw. Nowe rozdanie powinno sprawić, że Lech wróci na górę tabeli. – Treningi wyglądały obiecująco. Idziemy do przodu. Teraz potrzeba nam zwycięstwa i będzie dobrze – mówi kapitan Kolejorza.