Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Najtrudniejszy debiut trenera Skorży

włącz .

Wszędzie, gdzie wcześniej zaczynał pracę, miał o wiele więcej czasu na poznanie drużyny, wprowadzenie swoich metod. Po przejęciu Lecha, w trudnym momencie dla zespołu, miał na treningach niewielu piłkarzy. Przed nim trudny mecz wyjazdowy, trzeba nadrabiać zaległości, a nie wiadomo, czy kontuzjowani gracze dojdą so siebie.

– Każdy dzień zaczynamy od raportu medycznego, by sprawdzić, jak wyglądają postępy w leczeniu, którzy zawodnicy są do naszej dyspozycji – mówi Maciej Skorża. – Wątpliwy jest występ w Białymstoku Luisa Henriqueza mającego problem z mięśniem. Na szczęście do zdrowia wrócił Barry Douglas. Nie wiemy, czy będzie mógł zagrać Hamalainen, któremu przed meczem reprezentacji odnowiła się kontuzja pachwiny. Badania nie wykazały niczego złego, ale ból wyklucza trenowanie.

Dobrą wiadomością jest poprawa stanu zdrowia Dawida Kownackiego, którego uda się przygotować do meczu. Normalnie już trenują Łukasz Trałka i Hubert Wołąkiewicz. Zdrowy jest też Dariusz Formella. Problemów nie zgłasza Jasmin Burić, a w tej sytuacji wybór bramkarza na mecz z Jagiellonią będzie trudny. Decyzję podejmie Maciej Skorża, po konsultacji z Andrzejem Krzyształowiczem. – Mam z tym ból głowy – mówi trener.

Od środy, gdy zawodnicy wracają z meczów swych reprezentacji treningi będą miały na celu poprawę organizacji gry. Nie ma dużo czasu na wprowadzenie zmian taktycznych, na poprawę prowadzenia przez drużynę gry. Pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera będzie najważniejszym testem. – Sytuacja jest specyficzna, na szczęści w szatni mamy wielu doświadczonych zawodników. Stać nas na rozegranie dobrego, zwycięskiego meczu. Nie będziemy pamiętać o tym, ile odbyliśmy wspólnych treningów – podkreśla trener Lecha.

Trener Skorża, obserwujący podejście drużyny do treningów, jest optymistą. – W tym elemencie byłbym za podtrzymaniem tego, co jest, a nie za poprawą. Niektórych zawodników wręcz trzeba hamować. Palą się do gry, do treningów, proszą o zwiększenie natężenia. Dawid Kowanacki, odpoczywający po urazie, mający zaplanowany lżejszy trening, prosił mnie o zwiększenie obciążenia. Młodego trzeba oszczędzać, zdrowie ponad wszystko – mówi Maciej Skorża.

Trener nie wyklucza, że więcej szans gry będą otrzymywać piłkarze rzadko dotychczas pokazujący się na boisku. Zamierza jednak sprawdzić ustawienia dotychczas stosowane, po drobnych korektach. Rewolucji w składzie ani w sposobie gry nie będzie. Na nowe rozwiązania, bardziej radykalne zmiany przyjdzie czas w najbliższych tygodniach. W meczu z Jagiellonią nowego stylu jeszcze nie zobaczymy. – Trzeba będzie na to trochę dłużej poczekać, choć już na pierwszym treningu wprowadzałem drobne zmiany. Mając kilku ofensywnych zawodników szukaliśmy nowych rozwiązań w ataku. Rzucanie się na większe zmiany byłoby teraz nierozsądne – dodaje trener Skorża.

Drużyna potrzebuje punktów. Trener zapowiada heroiczną walkę o wydostanie się z dziewiątego miejsca w tabeli. Lech musi walczyć o najwyższe cele. Najgorsze, że skład na Jagiellonię jest niewiadomą. Jeżeli Hamalainen nie będzie mógł poprowadzić gry w ofensywie, może go zastąpić Jevtić, dobrze wyszkolony technicznie, obdarzony przeglądem pola. – Ale równie dobrze może tam zagrać ktoś inny, na przykład Ubiparip, czy Kownacki, albo jeszcze ktoś inny – sugeruje trener