Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Vojo Ubiparip: Musimy się podnieść

włącz .

Na początku poprzedniego sezonu złapał dobrą formę, zaczął strzelać ładne bramki, miał jednak pecha – podczas treningu zerwał więzadła w kolanie. Potrzebna była długa kuracja i ciężka rehabilitacja. Latem Vojo doszedł wreszcie do siebie. Sezon zaczął najlepiej, jak to możliwe – hat trickiem już w pierwszym ligowym meczu. Odejście z klubu Łukasza Teodorczyka może być dla niego szansą na częstsze niż dotychczas występy w pierwszej drużynie.

– Nie ma nas teraz wielu na treningach, ale podoba mi się to, co robimy. Nowy trener wprowadzi zmiany w taktyce, już zaczęliśmy nad tym pracować. Widać, że jest bardzo dobrym trenerem. Mamy zajęcia strzeleckie, dobrze to wygląda. Czy mam większe szanse występu niż zawodnicy, którzy wrócą po meczach reprezentacji? Nie wiem, co trener zadecyduje. Zaura Sadajewa traktuję nie jako konkurenta do miejsca w ataku ale jako partnera. Widzę, że on potrafi grać w piłkę, dobrze strzelać.

Vojo nie wie, czy trener jego i Sadajewa wystawi w jednym składzie, czy jeden będzie zmiennikiem drugiego. - Ma silny charakter, ja to lubię. Jestem przekonany, że Zaur nam pomoże. Koledzy z szatni muszą się postarać, by jak najszybciej się u nas zaaklimatyzował. Jest trochę zamknięty w sobie, ale czas działa na jego korzyść. Łukasz Teodorczyk odszedł, więc to my musimy wziąć się za strzelanie bramek – mówi. Lech od dawna nie grał dwoma napastnikami. Vojo twierdzi, że jako napastnik dobrze się zawsze czuł w takim systemie, lubi ofensywną piłkę, ale nie wiadomo, jak będzie to widział trener. Czasu na trening taktyczny nie było dużo.

Serbski napastnik miał pecha w Chorzowie, gdy arbiter nie uznał jego prawidłowo zdobytej, pięknej zresztą bramki. – Na początku byłem bardzo zły z tego powodu. Teraz mi już przeszło, ale mam nadzieję, że to się nie powtórzy, bo na pewno takie bramki jeszcze będziemy zdobywali – mówi.

Proszony o potwierdzenie, że on i jego koledzy nie tęsknią za trenerem Rumakiem mówi dyplomatycznie, że w piłce nożnej nie ma na to czasu. Zmiana trenera to normalna sprawa. – Wszyscy jesteśmy teraz skupieni tylko na tym, by się podnieść. Nasza gra nie wygląda dobrze, nie mamy wyników. Skupiamy się na meczu z Jagiellonią, który koniecznie chcemy wygrać.