Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Skorża z Janasem poprowadzą Lecha

włącz .

Kiedy po kolejnym euroblamażu władze Lecha pożegnały się z Mariuszem Rumakiem, od samego początku murowanym faworytem do objęcia po nim schedy był cieszący się uznaniem Jacka Rutkowskiego Maciej Skorża. I właśnie on przejmie Lecha. Jego asystentem ma być Rafał Janas. Trenerski duet, który wcześniej prowadził Legię, „zaklepany” zostanie we wtorek. W środę zostanie natomiast oficjalnie zaprezentowany. Pracę z pierwszą drużyną zacznie dopiero w poniedziałek, a w niedzielnym meczu przeciwko Cracovii Lecha jeszcze poprowadzi Krzysztof Chrobak.

Wszystko przez umowę, jaką Skorża zawarł z managerami, z którymi powinien dzielić się gażą trenerską. Kontrakt ten wygasa z końcem sierpnia. Właśnie dlatego nowy trener nie mógł przejąć Lecha z marszu i potrzebny był trener tymczasowy. Część kibiców Lecha liczyła na zaangażowanie Czesława Michniewicza, który widziany był nawet w Poznaniu. Jeżeli prowadził rozmowy z władzami Lecha, to i tak nie miały one wpływu na wcześniej dokonany wybór.

Na „poważne” potraktowanie zasługują też informacje, jakoby klub szukał trenera za granicą. Takie rozwiązanie nie było brane pod uwagę, głównie z powodów finansowych. Nie ulega wątpliwości, że klub nie miał ruchów - nie spodziewał się rozstania z "trenerem na lata". Nieoficjalnie mówi się, że Lechowi zależało na przejęciu z Pogoni Dariusza Wdowczyka. Nie było na to szans, obowiązywał go kontrakt, a władze szczecińskiego klubu nie chciały słyszeć o rozstaniu ze szkoleniowcem, który z słabej drużyny zrobił taką, z którą wszyscy w lidze muszą się liczyć.

Nie jest tajemnicą, że Maciej Skorża nie będzie ulubieńcem poznańskich kibiców. – Mamy w pamięci jego słowa o tym, że kibice Lecha uzurpują sobie prawo do bycia najlepszymi w Polsce. Całował herb Wisły, a potem podjął pracę w Legii, co podobno było jego największym marzeniem. Mimo wszystko liczymy, że uzyska w naszym klubie dobry wynik. Nasze zaufanie może zyskać tylko w taki sposób – wynikami sportowymi i mobilizacją drużyny w walce o najwyższe cele – mówi Piotr Ciesielski, prezes Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań.