Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Szymon Drewniak znów w Lechu

włącz .

Młody piłkarz Lecha miał grać w Górniku Zabrze w ramach wypożyczenia do końca 2014 roku. Problemy kadrowe, jakie dotknęły Lecha na samym początku sezonu skłoniły władze klubu do wcześniejszego sprowadzenia zawodnika na Bułgarską. Klub z Zabrza nie robił problemów. Szymon Drewniak pojawi się w Poznaniu w przeddzień meczu wyjazdowego z Lechią Gdańsk, ale nie jest jeszcze brany pod uwagę przy ustalaniu „osiemnastki” na to spotkanie.

Rok temu wydawało się, że pomoc to bardzo mocna formacja Kolejorza. Trener miał do dyspozycji Łukasza Trałkę, Karola Linettego, Dimę Injaca, Rafała Murawskiego, Szymona Drewniaka, Kamila Drygasa. Sztab szkoleniowy postanowił „odchudzić” skład. Drygas został sprzedany Zawiszy, w której występował wcześniej w ramach wypożyczenia, a Drewniak miał czasowo grać w Zabrzu, skoro jego szanse na regularne występy w Lechu zmalały.

Niespodziewanie kłopot bogactwa zamienił się w poważny niedobór. Injacowi nie udało się wrócić do formy z pierwszego pobytu przy Bułgarskiej, a po aferze jarocińskiej nastąpiło rozwiązanie kontraktu z „Murasiem”, który od tego czasu kreuje grę w coraz mocniejszej Pogoni Szczecin. Z defensywnych pomocników Lechowi wiosną pozostali tylko Linetty i Trałka. Kilka razy trener próbował się ratować posyłając na środek boiska Wołąkiewicza i Możdżenia, ale nie zdało to egzaminu. Spośród zawodników, którzy latem zasilili Lecha, tylko Darko Jevtić potrafi grać na tej pozycji, choć bardziej odpowiada mu rola kreatora gry. W tej sytuacji Lech sięgnął po Drewniaka.

21-letni wychowanek rozegrał w Lechu kilka niezłych spotkań, zdobył gola w meczu przeciwko Wiśle. Wiceprezes Piotr Rutkowski, wypowiadający się na oficjalnej stronie klubowej zapewnił, że zawodnik podniósł kwalifikacje, regularnie występował w Górniku jako defensywny pomocnik, miał okazję ogrywać się u boku doświadczonego Radosława Sobolewskiego. Odzyskał numer 17 na koszulce.