Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Islandia była Lechowi pisana

włącz .

Fram Reykjavik odpadł z eliminacji Ligi Europy przegrywając z Nomme Kalju, więc piłkarze Lecha zamiast na Islandię pojechali do Estonii, ale wyspa gejzerów była im pisana. Jak się okazało w czwartek krótko przed północą, przeciwnikiem Kolejorza w następnej rundzie będzie Stjarnan, który po dogrywce pokonał szkocki Motherwell.

W pierwszym meczu Szkoci mieli olbrzymią przewagę i pewnie prowadzili 2:0. Islandczykom wyszły jednak dwie kontry, po których w bardzo podobnych sytuacjach sędzia dyktował rzuty karne. Bramka z drugiej „jedenastki” padła w doliczonym czasie gry i mecz skończył się remisem. Motherwell był jednak faworytem w rewanżu. I Szkoci prowadzili, i to dwukrotnie, ale Islandczykom znów udało się wyrównać (za pierwszym razem z kolejnego rzutu karnego) i doprowadzić do dogrywki, w której, 7 minut przed końcem, zdobyli decydującą bramkę.

Stjarnan (tłumacząc na polski - Gwiazda) to klub grający w 10-tysięcznym mieście Gardabaer położonym kilkadziesiąt kilometrów na południe od Reykjaviku. Jest elementem rozciągniętej, nisko zabudowanej stołecznej aglomeracji. Korzysta ze stadioniku o pojemności ok. tysiąca miejsc. Znajduje się ostatnio w wysokiej formie, w swej lidze nie przegrał od dwunastu kolejek, plasuje się na drugim miejscu. Stjarnan to klub wielosekcyjny, ma niebiesko-białe barwy, założony został w 1960 roku. Zespół piłkarski tworzą niemal sami Islandczycy, jest też kilku obywateli Danii.

Przed początkiem meczu rewanżowego przeciwko Motherwell trener Mariusz Rumak pytany, na kogo wolałby trafić twierdził, że piłkarsko zespół ze Szkocji jest lepszy, przewyższa przeciwnika kulturą gry. Jest więc groźniejszy. Za to wyprawa na Islandię jest bardziej skomplikowana logistycznie, droższa. Jak się okazuje, Lech nie dość, że trafił na drużynę, która okazała się piłkarsko lepsza, to jeszcze musi odbyć długą podróż. Pierwszy mecz odbędzie się na Islandii w czwartek 31 lipca. Rewanż po tygodniu w Poznaniu.