Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zadanie Lecha: pojechać, zagrać, pozbawić rywala złudzeń

włącz .

Trener Mariusz Rumak: Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Jeżeli zagramy na swoim normalnym poziomie, w myśl filozofii, jaką stosujemy od miesięcy, to fakt, że Kalju Nomme znajduje się w pełni sezonu i jest drużyną solidną nie będzie miał żadnego znaczenia.

W środę rano wylot do Tallina, wieczorem trening na stadionie Kadrioru, w czwartek mecz z zespołem Kalju Nomme, uzyskanie korzystnego wyniku, powrót do Poznania i odpoczynek przed niedzielną inauguracją rozgrywek ekstraklasy – taki jest plan piłkarzy Lecha na najbliższe dni.

Pucharowy rywal to wicemistrz Estonii. Trener Mariusz Rumak, który otrzymał informacje od współpracowników na temat tej drużyny twierdzi, że trudno ją porównać do któregoś z polskich zespołów. Ma skład międzynarodowy, z Włochem, Japończykiem, Brazylijczykiem. Niewielu ma za to kibiców. Ostatni ligowy mecz, rozegrany na 5-tysięcznym stadionie, oglądało 130 osób. Zapowiada się, że kibice Lecha, których do Tallina wybiera się kilkuset, będą na widowni w większości. Trener Rumak ostrzega jednak, że mimo nielicznej publiczności Kalju wygrało mecz 3:0.

Kapitan Lecha Hubert Wołąkiewicz twierdzi, że zespół jest mocniejszy niż w ubiegłym sezonie. Ubyło wprawdzie czterech piłkarzy, ale tylko Mateusz Możdżeń i od czasu do czasu Daylon Claasen łapali się do pierwszego składu. Przyszło natomiast trzech bardzo dobrych piłkarzy. – Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Do Estonii jedziemy po zwycięstwo – zapowiada kapitan Kolejorza.

Kalju Nomme nie jest zespołem wysokiej klasy, ale ma doświadczenie w pucharowych rozgrywkach. Wicemistrz Estonii mierzył się już m.in. z Viktorią Pilzno, Dnipro Dniepropietrowsk, HJK Helsinki. – Znamy swoją wartość. Jesteśmy lepiej przygotowani niż w poprzednich sezonach. Dwa lata temu graliśmy w mocno zmienionym składzie, rok temu mieliśmy plagę kontuzji, teraz przygotowywaliśmy się w składzie prawie pełnym. Wszystko jednak zweryfikuje boisko – zwraca uwagę trener Rumak.

W Tallinie nie zagra Łukasz Teodorczyk. Vojo Ubiparip długo leczył kontuzję. Jest jeszcze młody Dawid Kownacki. W tej sytuacji, jak się wydaje, w ataku zagra Kasper Hamalainen. Za nim trener ustawi Darko Jevticia. Na skrzydłach pokażą się Szymon Pawłowski i Gergo Lovrencsics. Trener nie ma innej opcji niż uzupełnienie linii środkowej Karolem Linettym i Łukaszem Trałką. Na bokach obrony wystawi Luisa Henriqueza i Tomasza Kędziorę. W środku obrony wystąpią dwaj zawodnicy z trójki: Kamiński, Wołąkiewicz, Wilusz. Na bramce prawdopodobnie stanie Burić, choć nie jest wykluczona gra Krzysztofa Kotorowskiego. Taki układ wydaje się najbardziej prawdopodobny.

Kto nie jedzie do Estonii, pierwszego w sezonie meczu Lecha nie obejrzy. Żadna stacja telewizyjna nie przewiduje bowiem transmisji. W tej sytuacji można się spodziewać rekordowego zainteresowania bezpośrednią relacją w radiu Markury.