Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zaczynamy od początku

włącz .

Rok temu byłoby już po zawodach. Po zmianie regulaminu rozgrywek walka o mistrzostwo kraju i udział w europejskich pucharach, jak również o uratowanie ligowego bytu dopiero się rozpoczyna. Punkty, które drużyny zdobyły w trzydziestu ligowych kolejkach podzielone zostały przez dwa, a tym samym przewaga jednych drużyn nad innymi stopniała o połowę. Lecha czekają cztery mecze u siebie. Najtrudniej będzie na wyjazdach, a trzeba będzie grać na trudnym terenie – w Bydgoszczy, Gdańsku, Warszawie.

W meczu przeciwko Górnikowi Zabrze Lech nie pokazał, delikatnie mówiąc, kapitalnej gry. Można powiedzieć, że choć jego forma ostatnio rosła, to tym razem zanotował regres pokazując się tak, jak w większości wyjazdowych meczach tego sezonu. Wygrał przy tym bezdyskusyjnie. Miał szczęście trafiając na rywala będącego w głębokim kryzysie. Szczęście było podwójne, bo słaby przeciwnik nie potrafił wykorzystać nawet rzutu karnego, a jedna z bramek dla Lecha padła w okolicznościach kuriozalnych, gdy zawodnicy Górnika dali się zmylić kibicowi używającemu gwizdka.

Żarty się skończyły, bo łatwych wyjazdów już w tym sezonie nie będzie. I Zawisza, i Lechia, a szczególnie Legia bez trudu wykorzystają tak niepewną grę, jaką Lech pokazał w Zabrzu. Teraz już trzeba walczyć na całego. Stopniała nie tylko przewaga Legii nad Lechem, ale i Lecha nad pozostałymi drużynami. Wystarczy jeden nieudany mecz, by przy niesprzyjających wynikach innych drużyn wypaść poza czołową, pucharową trójkę.

Poza Legią najtrudniejszymi przeciwnikami Lecha, jak się dziś wydaje, będą Pogoń Szczecin, Zawisza Bydgoszcz, Ruch Chorzów. Górnik do czołowej ósemki załapał się tylko dzięki udanej jesieni, nie zdążył wiosną roztrwonić całego dorobku. Wszystko wskazuje, że przypadnie mu rola dostarczyciela punktów pozostałym zespołom. W marnej formie jest też osłabiona kadrowo Wisła, choć doświadczony szkoleniowiec spróbuje przywrócić tę drużynę do życia. Mało jest prawdopodobne, by i Legia, i Lech przed decydującą, ostatnią kolejką zdołały wygrać wszystko, co jest do wygrania. Na korzyść Legii zadziała liczniejsza i bardziej wyrównana kadra. Na korzyść Lecha już działa to, że najgorsze mecze ma za sobą, a ciągle jeszcze nie rozegrał tych najlepszych. Takich, na jakie go stać.

Terminarz grupy mistrzowskiej:

1 kolejka 
Legia Warszawa - Zawisza Bydgoszcz 
Lech Poznań - Wisła Kraków (25 kwietnia, godz. 20.30)
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 
Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 
2 kolejka 
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 
Zawisza Bydgoszcz - Lech Poznań (5 maja, godz. 18)
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 
3 kolejka 
Legia Warszawa - Wisła Kraków 
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 
Lech Poznań - Górnik Zabrze (10 maja, godz. 20.30)
Ruch Chorzów - Zawisza Bydgoszcz 
4 kolejka 
Górnik Zabrze - Legia Warszawa 
Ruch Chorzów - Wisła Kraków 
Lechia Gdańsk - Lech Poznań (16 maja, godz. 20.30)
Pogoń Szczecin - Zawisza Bydgoszcz 
5 kolejka 
Legia Warszawa - Ruch Chorzów 
Wisła Kraków - Górnik Zabrze 
Lech Poznań - Pogoń Szczecin (24 maja, godz. 15.30)
Zawisza Bydgoszcz - Lechia Gdańsk 
6 kolejka 
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 
Lech Poznań - Ruch Chorzów (28 maja, godz. 20.30)
Zawisza Bydgoszcz - Górnik Zabrze 
Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 
7 kolejka
Legia Warszawa - Lech Poznań (1 czerwca, godz. 18)
Ruch Chorzów - Pogoń Szczecin 
Wisła Kraków - Zawisza Bydgoszcz 
Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk