Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Trudne zadanie przed Lechem

włącz .

Żadna z drużyn nie będzie chciała stracić punktów. Lech walczy o najwyższe cele, Jagiellonia o uniknięcie walki w grupie spadkowej. Lech jest wyżej w tabeli, ma mocniejszy skład, gra u siebie. Trener „Jagi” dobrze jednak wie, jak pokonać Kolejorza wykorzystując kontrataki, szybkość swoich zawodników. Zapowiada się ciekawy, ale trudny dla Lecha mecz. Jeśli go wygra, prawdopodobnie z tym niewygodnym przeciwnikiem spotka się dopiero w przyszłym sezonie.

Piłkarze Lecha, jak zapewnia Łukasz Trałka, nie kalkulują, nie celują w określone miejsce w tabeli, nie oglądają się na Legię. Skupiają się na najbliższym przeciwniku, bo jeżeli nie zdobędą punktów, przewaga Legii wzrośnie zamiast zmaleć. Teraz wszystko jest jeszcze możliwe. Trzeba tylko wygrywać i liczyć, że najgroźniejszy rywal, który nie pokazuje niczego wielkiego, gdzieś się potknie. – W tej lidze każdy może wygrać z każdym. Wiemy, że Jagiellonia zagra defensywnie, ale jeżeli my zagramy dobrze, żadne ustawienie jej nie pomoże – mówi Łukasz Trałka.

Także trener Mariusz Rumak spodziewa się, że przeciwnik nie będzie prowadził gry, lecz poczeka na Lecha, pozwoli mu rozgrywać piłkę, by wyprowadzić jedną lub drugą kontrę. W ten sposób z Lechem ostatnio wygrywały drużyny prowadzone przez Piotra Stokowca – Polonia Warszawa i Jagiellonia. Jesienią Lech miał w Białymstoku dużą przewagę, oddał mnóstwo strzałów, dał się jednak dwukrotnie zaskoczyć i przegrał mecz, w którym był lepszy. – Jestem przekonany, że jeżeli zagramy tak, jak w ostatnich meczach i będziemy skuteczni, to wygramy – twierdzi trener Lecha.

Lech ostatnio uzyskał dobrą formę, choć w Warszawie nie udało mu się tego potwierdzić zwycięstwem. O porażce zadecydowała słaba skuteczność. Sam Łukasz Teodorczyk mógł strzelić kilka bramek. – Ciągle mam do niego zaufanie i będę na niego stawiał. Ma wokół siebie bardzo dobrych piłkarzy, więc często znajduje się w dobrych sytuacjach. Jest jeszcze młodym piłkarzem, musi pracować nad skutecznością – dodaje Mariusz Rumak.

Być może już w meczu z Jagiellonią zadebiutuje w polskiej ekstraklasie Paulus Arajuuri. Jest całkowicie zdrowy, pracuje na pełnych obrotach, trener wiąże z nim duże nadzieje. Decyzja nie zapadła. Trzeba się liczyć z tym, że znów zagra para obrońców, która traci bramki w niemal każdym meczu, często po swoich błędach. W Lechu jednak wiedzą, że strata bramek nie jest rezultatem zagrań samych obrońców. Drużyna popełnia błędy, po których przeciwnikowi łatwo przeprowadzić skuteczną akcję.

Pod znakiem zapytania stoi gra Douglasa. Przez cały tydzień leczył kontuzję. Nie musi grać za wszelką cenę, przed nim siedem kolejnych meczów. Trener w jego miejsce może wystawić Henriqueza. Może też przesunąć na lewą stronę Wołąkiewicza, a w jego miejsce na środek obrony posłać Arajuuriego. Maciej Gostomski wyleczył uraz, z którym wrócił z Warszawy. W pełni sił jest też Dawid Kownacki, młody piłkarz pokazujący coraz większą klasę i coraz pewniej czujący się wśród dużo od niego starszych. Zwycięstwo w meczu z Jagiellonią będzie zależeć od tego, czy Lechowi wyjdą ataki pozycyjne i czy przeciwnikowi nie uda się skaleczyć gospodarzy kontratakiem.