Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech pojechał po zwycięstwo

włącz .

Czy Murawski i Ślusarski mogliby się przydać osłabionemu Lechowi w meczu przeciwko Pogoni? – Nie! – mówi krótko trener Mariusz Rumak. Podkreśla, że choć zawodnicy Lecha znają taktykę Pogoni, to muszą zagrać swoje. – Jesteśmy Lechem Poznań, najlepszym klubem w tej części Polski. Potrafimy zdominować każdego, czujemy się zobowiązani pokazywać siłę – twierdzi trener. – Jedziemy do Szczecina po zwycięstwo, czujemy się coraz pewniej – dodaje Marcin Kamiński.

Po powrocie do ekstraklasy Pogoń Szczecin trzykrotnie zmierzyła się z Lechem. W Poznaniu, jako ligowy beniaminek, potrafiła zremisować desperacko broniąc się w „dziesiątkę” po wyrzuceniu z boiska Andradiny. Wiosną 2013 roku Lech w Szczecinie wygrał 2:0. Jesienią w meczu z Pogonią doznał jedynej w sezonie domowej porażki. Teraz chce się zrewanżować, a ponieważ z tym przeciwnikiem  lepiej mu się gra w Szczecinie niż w Poznaniu, można zachować optymizm. Atutem Lecha będzie dobra murawa, bo na archaicznym stadionie Pogoni dach nie zasłania słońca.

Wydaje się, że trener Mariusz Rumak nikogo nie zaskoczy ustawieniem swej drużyny. Nie mogą zagrać Douglas, Linetty i Teodorczyk. Mało jest prawdopodobne, by zastąpił ich ktoś inny niż Henriquez, Injac i przesunięty do ataku Hamalainen. Młodzi napastnicy Dawid Kownacki i Dariusz Formella mają szanse wejść na boisko, ale nie od początku. – Obaj prezentują tę samą klasę, tę samą formę. Potrafią nie tylko wejść na boisko, ale i strzelić bramkę – zapewnia trener Mariusz Rumak.

Pogoń pod opieką Dariusza Wdowczyka zrobiła duże postępy. Rok temu do końca broniła się przed spadkiem, teraz może odebrać punkty każdemu. Ostatnio wygrała w Gdańsku. W meczu z Lechem nie będą mogli zagrać Frączczak i Dąbrowski, czyli zawodnicy twardzi, o dobrych warunkach fizycznych. Ubytki są mniejsze niż w przypadku Lecha, a największym atutem gospodarzy będą kreujący grę piłkarze z Japonii.

Trener Mariusz Rumak pracował ze swoją drużyną nad zniwelowaniem mankamentów widocznych w meczu przeciwko Śląskowi Wrocław. Przez 10-15 minut Lech był aktywny, utrzymywał się przy piłce, potem uciekał od gry. Teraz zespół ma grać dobrze przez pełne 90 minut.