Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Cel Lecha: grać ofensywnie, zdobywać bramki

włącz .

- Gramy z dobrym przeciwnikiem, ale jesteśmy pewni siebie. Czujemy się mocni. Lech to teraz nowa jakość. Pokażemy ją w niedzielę – zapowiada Hubert Wołąkiewicz przed meczem ze Śląskiem Wrocław. – Skład mam już w głowie, kolejne treningi potwierdzają słuszność mego wyboru. Zamierzamy uniezależnić się od przeciwnika. Gramy swoje. Zamierzamy odbierać piłkę rywalowi jak najszybciej, wysoko, na jego połowie i atakować, dążyć do strzelania wielu bramek – dodaje trener Mariusz Rumak.

Trener cieszy się, że na każdej pozycji ma do dyspozycji po dwóch zawodników. Tylko Paulus Arajuuri, skarżący się na ból kolana, nie będzie bramy pod uwagę podczas ustalania składu na mecz ze Śląskiem. Ciągle nie mogą trenować Vojo Ubiparip, Kebba Ceesay i Jasmin Burić. Ten ostatni piłkarz prawdopodobnie wznowi treningi w marcu i jeszcze w tej rundzie będzie zdolny do gry.

Wyniki sparingów, a zwłaszcza gra, jaką pokazał Lech dają podstawy do optymizmu. Ciężka praca podczas dwóch zgrupowań nie poszła na marne. Drużyna czuje się też mocna psychicznie. Zapowiada atak w meczu ze Śląskiem od samego początku, grę wysokim pressingiem. W zasięgu jest wszystko, nawet mistrzostwo Polski. Trener zmienił system przygotowań do rozgrywek. Zawodnicy ciężką pracę mają teraz wykonywać zimą, by latem przystąpić do gry niemal z marszu, bazując na przygotowaniu z rundy wiosennej. – Dwa razy odpadaliśmy z pucharów. Trzeba było coś zmienić – mówi Mariusz Rumak.

Postawa pierwszego wiosennego przeciwnika Lecha jest niewiadomą. Śląsk fatalnie spisywał się jesienią, czeka go desperacka walka o dostanie się do czołowej „ósemki”. Na domiar złego drużyna jest osłabiona kontuzjami. Zdaniem trenera Lecha – w tej sytuacji można się spodziewać twardej postawy i ambitnej gry przeciwnika, który od samego początku musi zdobywać punkty. Trener Śląska zmienił ustawienie, ale analitycy Lecha dysponują nagraniami ostatnich meczów sparingowych tej drużyny.

Jeżeli spełnią się zapowiedzi sztabu szkoleniowego i piłkarzy Lecha, w rundzie wiosennej powinniśmy zobaczyć Lecha grającego ambitnie od pierwszej do ostatniej minuty, atakującego, zdobywającego wiele bramek, potrafiącego odrabiać straty, gdyby przeciwnik pierwszy strzelił bramkę. Wzmocnień możemy spodziewać się dopiero latem. Trenera nie martwi ewentualna niedyspozycja Łukasza Teodorczyka, jedynego nominalnego napastnika. W ataku może zagrać Hamalainen.

Wiele wskazuje, że gwiazdą zespołu szybko stanie się Karol Linetty. Mając obok siebie Łukasza Trałkę powinien zawiązywać ataki, odbierać piłki przeciwnikom i szybko kierować je do przodu. W ten sposób Lech zdobywał gole w sparingach. Młody zawodnik czuje się coraz pewniej, robi szybkie postępy, wiele mu dały udane występy w reprezentacji.