Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ostatni sprawdzian Lecha przed inauguracją

włącz .

W sparingu, rozegranym w Uniejowie tydzień przed wznowieniem rozgrywek ekstraklasy, Lech pokonał pierwszoligowy Dolcan Ząbki 3:2. Przed przerwą, zanim trener Mariusz Rumak wymienił cała jedenastkę, Lech miał zdecydowaną przewagę. Gole dla Lecha wówczas zdobyli: Lovrencsics, Trałka, Claasen. Żadnego z nich nie zobaczyliśmy po przewie, gdy obok graczy doświadczonych, jak Injac czy Arboleda, zagrali tacy, jak Orłowski i Woźniak.

Lech rozpoczął ten mecz bez Łukasza Teodorczyka, z Kasperem Hamalainen w ataku. Oto skład Kolejorza z pierwszej połowy: Krzysztof Kotorowski – Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Hubert Wołąkiewicz, Barry Douglas – Łukasz Trałka, Karol Linetty – Szymon Pawłowski, Daylon Claasen, Gergo Lovrencsics – Kasper Hamalainen.

W pierwszych minutach zarysowała się przewaga Lecha. Wychodzącego na „czystą” pozycję Hamalainena nieprawidłowo powstrzymał reprezentacyjny bramkarz Dolcanu, Rafał Leszczyński, odbijając piłkę ręką poza polem karnym. Otrzymał za to czerwoną kartkę, pozostał jednak na boisku, bo to tylko sparing. Kilka minut później przed dobrą szansą stanął Claasens, uderzył jednak niecelne.

Kolejna akcja Lecha to już gol. Podobnie jak w sparingach w Hiszpanii, zaczęło się od przechwytu. Linetty odebrał piłkę przeciwnikowi, podała do Hamalainena, ten uruchomił Lovrencsicsa, który pewnie strzelił. Minutę później był już 2:0, gdy Łukasz Trałka trafił po zamieszaniu przed bramką Leszczyńskiego. Zapowiadało się wysokie zwycięstwo, ale takiego nie było, bo piłkarze Dolcanu, klubu z czołówki I ligi, czekali na okazje, by skaleczyć Lecha. Nie udało się raz, po wyjściu sam na sam z „Kotorem”, powiodło się za drugim razem, gdy pokonał go Zjawiński.

Strzelanina trwała. Po kilku minutach Claasen strzałem głową wykorzystał dobre podanie Kędziory. Potem już niewiele się działo. Piłkę swobodnie rozgrywał Lech, pierwszoligowiec próbował za nią gonić bezskutecznie czyhając na kolejne kontry.

Drugą połowę zaczęła zupełnie inna jedenastka Kolejorza: Maciej Gostomski – Mateusz Możdżeń, Paulus Arajuuri, Manuel Arboleda, Luis Henriquez – Dimitrije Inac, Szymon Zgarda – Maciej Orłowski, Dawid Kownacki, Mariusz Woźniak – Łukasz Teodorczyk. Po 20 minutach Orłowskiego zastąpił Dejewski.

Lech nie miał już takiej przewagi, jak przed przerwą. Dolcan radził sobie łatwo z młodymi zawodnikami Lecha, groźnie atakował, Maciej Gostomski musiał wykazywać się wysokimi umiejętnościami. Tuż przed końcem meczu Lech stracił drugiego gola.