Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Bezbramkowy remis Lecha na pożegnanie Hiszpanii

włącz .

FK Krasnodar, drużyna z czołówki ligi rosyjskiej była ostatnim przeciwnikiem sparingowym Lecha na zgrupowaniu w Hiszpanii. Gole nie padły, choć obie drużyny miały szanse na ich zdobycie. Lech pokazał się z dobrej strony, przed rozpoczęciem rozgrywek nie mamy powodów do niepokoju. Przeprowadzał groźne akcje, egzekwował wiele rogów. Nie pozwolił się zaskoczyć po szybkich kontratakach. W drugiej połowie kapitanem drużyny był 19-letni Karol Linetty (na zdjęciu).

Mecz w pierwszej połowie był wyrównany, choć drużyna rosyjska częściej próbowała atakować skrzydłami. Piłkarze Lecha stosowali pressing i po przerywaniu akcji przeciwnika natychmiast kierowali podania do przodu. Po jednej z takich akcji piłka trafiła do stojącego tuż przed linią bramkową Teodorczyka i padł go, jednak chorągiewka pani arbiter poszła w górę. Kilka minut później po podobnej akcji Lech wywalczył rzut rożny, po którym Marcin Kamiński uderzył głową niecelnie.

Kilka groźnych akcji przeprowadził FK Krasnodar, mający w składzie dobrze wyszkolonych technicznie, szybkich piłkarzy. Na ich tle Lech sprawiał korzystne wrażenie, a rosyjski komentator telewizyjny zwracał uwagę na młody wiek i niezłe umiejętności, mimo niewielkiego doświadczenia, Kownackiego, Teodorczyka, Kamińskiego, Możdżenia. Ten ostatni nie był ostoją defensywy, popełnił kilka błędów, ale i popisał się doskonałymi podaniami do napastnika i skrzydłowych.

Gra Kolejorza napawała optymizmem. Przechwyty piłki, szybkie podania, rozegranie w trójkącie, wiele dośrodkowań, szybkie ataki skrzydłami – to mogło się podobać. Piłka co kilka minut trafiała przed rosyjską bramkę. Potężny strzał z daleka, w swoim stylu oddał Injac, o mało nie zaskakując bramkarza. Akcje Krasnodaru były równie liczne. Kilkakrotnie Lecha wyratował Gostomski, nie można też było mieć zastrzeżeń do obrońców.

Lech grał swobodnie, piłka sprawnie wędrowała od zawodnika do zawodnika, brakowało tylko strzałów, a przede wszystkim decydującego podania. Coraz pewniej czuł się 16-letni Dawid Kownacki. Poznaniacy gubili szybkimi podaniami przeciwników, w tym Artura Jędrzejczyka. Niespodziewanie po kontrze stracili gola, na szczęście i tym razem sędziowie dostrzegli pozycję spaloną. Po chwili ładnego gola mógł zdobyć Łukasz Trałka.

Rosjanie, podobnie jak kilka dni wcześniej Lokomotiw Moskwa, umiejętnie wyprowadzali kontry. Nie potrafili ich jednak wykorzystać, a po jednej z nich, tuż przed przerwą, o mało nie stracili gola. Szybki przechwyt Lecha, podanie do Pawłowskiego, sytuacyjny, niesygnalizowany strzał sprzed pola karnego, bramkarz broni z trudem. Po rzucie rożnym znów strzał, kolejny rzut rożny. Wyglądało to obiecująco.

Skład Lecha w pierwszej połowie: Maciej Gostomski – Mateusz Możdżeń, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez – Łukasz Trałka, Dimitrije Injac – Szymon Pawłowski, Dawid Kownacki, Daylon Claasen – Łukasz Teodorczyk.

Po przewie trener FK Krasnodar wymienił całą jedenastkę, a ta nowa sprawiała lepsze wrażenie. Mariusz Rumak dokonał pięciu zmian: Możdżenia zastąpił Tomasz Kędziora, Wołąkiewicza Paulus Arajuuri, Henriqueza Barry Douglas, Injaca Karol Linetty, Kownackiego Gergo Lovrencsics. Po kwadransie miejsce Teodorczyka w ataku zajął Kasper Hamalainen, a Kamińskiego zastąpił w obronie Arboleda.

Mecz ciągle był wyrównany, Lech się podobał, ale mógł stracić gola, gdy Arboleda ruszył z piłką do przodu, ale ją stracił. Sytuację faulem tuż przed polem karnym ratował Douglas. Po rzucie wolnym piłka trafiła w mur, a sędzia niespodziewanie nakazał powtórkę. Efekt – identyczny. Lech próbował nie tylko szybkich ataków, ale i pozycyjnych, po których bił rzuty rożne, a szczęścia próbował Arajuuri.

Pod koniec meczu za Trałkę na boisko wszedł Łukasz Zgarda, jeszcze jeden młody piłkarz Kolejorza, a rosyjski komentator zauważył, że 19-letni Linetty gra z kapitańską opaską. Poznanska drużyna miała potem dużo szczęścia, gdy przeciwnicy nie wykorzystali stuprocentowej okazji. Sytuacja powtórzyła się kilka minut przed końcem. Lech ambitnie atakował, prowadził ciekawe akcje, nadziewając się na bardzo groźne kontry. Rosjanie mogli zapewnić sobie w końcówce zwycięstwo.