Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Daylon Claasen dał Lechowi zwycięstwo w sparingu

włącz .

Drużyna Lecha pokonała Lechię Gdańsk 1:0. A właściwie zrobiły to dwie drużyny Lecha, bo trener Mariusz Rumak dał pograć wszystkim swoim zdrowym zawodnikom, a także kilku młodym piłkarzom z zespołu rezerw. Spotkanie rozegrano w Jarocinie, gdzie Lech przebywa na zgrupowaniu treningowym. Obejrzało je kilka tysięcy żywiołowo dopingujących Kolejorza miejscowych kibiców.

W pierwszej połowie na boisku pokazała się następująca jedenastka: Krzysztof Kotorowski - Tomasz Kędziora, Hubert Wołąkiewicz, Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Szymon Zgarda, Dimitrije Injac - Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Mateusz Możdżeń - Dariusz Formella.

Po przerwie na plac gry wybiegli następujący zawodnicy Kolejorza: Maciej Gostomski - Jan Bednarek, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Barry Douglas - Wiktor Witt, Łukasz Trałka - Daylon Claasen, Nicklas Zulciak, Mariusz Woźniak - Bartosz Ślusarski.

W meczu udziału nie wzięli Szymon Pawłowski, Łukasz Teodorczyk i Karol Linetty powołani do reprezentacji narodowej. Lech i Lechia znajdują się w pierwszej fazie przygotowań do wiosennych rozgrywek ligowych, więc nie mogło być mowy o składnych akcjach i płynnej grze. W pierwszej połowie widzieliśmy mnóstwo niedokładności, niecelnych podań. Były i okazje bramkowe, a najlepszej, po ładnej akcji, nie wykorzystał Kasper Hamalainen nie trafiając w bramkę. Jedyny celny strzał oddał Mateusz Możdżeń, po rzucie wolnym.

W drugiej połowie na boisko wrócił Szymon Zgarda. Zastąpił kontuzjowanego kolegę z rezerw – Niklasa Zulciaka, który przedtem popisał się kilkoma ciekawymi zagraniami, oddawał też strzały. Właśnie Zgarda zainicjował decydującą o wyniku meczu akcję. Kilka minut przed końcem odebrał piłkę przeciwnikowi, przekazał ją Ślusarskiemu, ten obsłużył Claasena. Mało brakowało, by Lechia zdążyła wyrównać, trafiła jednak piłką w słupek.

Zdjęcie - Marta Kicińska