Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Z Kamińskim na obronie do końca sezonu?

włącz .

Ukrainiec Bohdan Butko, który miał dołączyć do Lecha w ramach wypożyczenia z Szachtara Donieck i grać wiosną na prawej obronie, nie przebrnął przez testy medyczne. Okazało się, że ma niezbyt groźny, ale wymagający kilkutygodniowego leczenia uraz kolana. Prawdopodobnie klub się podda i zrezygnuje z wzmocnienia obrony.

Alan Czerwiński, zawodnik Zagłębia Lubin podpisał z Lechem kontrakt, ale może odejść z Zagłębia Lubin dopiero latem. Prezes miedziowego klubu nie zgadza się na skrócenie umowy z tym piłkarzem. Zawodnik chciałby do nowego zespołu przejść już wiosną. Lech, który po kontuzji Roberta Gumnego jest w fatalnej sytuacji, jest tym jeszcze bardziej zainteresowany. Skoro nie było to możliwe, ratunkiem miał być gracz nie mieszczący się w składzie bardzo mocnego Szachtara.

Trudno nie mówić o fatum. Nie mogą grać Gumny i Cywka, niedostępny jest Czerwiński, uraz leczy sprowadzony z wypożyczenia Michał Skóraś, teraz fiaskiem zakończył się transfr Butk. Sytuacja jest teraz wyjątkowo trudna, bo trzeba dobrego gracza wypożyczyć natychmiast. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest wywieszenie białej flagi – postawienie na Jakuba Kamińskiego, który poradził sobie w meczu z Rakowem. Alternatywnym rozwiązaniem mogłoby być skierowanie na prawą stronę Lubomira Satki.

Prawdziwie trudne spotkania dopiero przed Lechem. Pierwsze – już w niedzielę. Czeka na niego Cracovia, a ogranie jej przy ul. Kałuży to zadanie arcytrudne dla każdej polskiej drużyny. „Pasy” wygrały pięć ostatnich domowych spotkań. Ostatni remis (z Górnikiem) zanotowały 6 października. Michał Probierz potrafi grać z Lechem, dowiódł tego wielokrotnie. Z pewnością ma nadzieję na dużą liczbę młodzieżowców w składzie gości.

Jakub Kamiński nie zawiódł w spotkaniu z Rakowem. Był aktywny, pokonał najdłuższy dystans, biegał najszybciej. Na Cracovię taka gra może nie wystarczyć. Dynamika jest pożądana, ale przydałby się gracz z doświadczeniem, szczególnie w grze obronnej. Zwlekając tak długo z transferami władze klubu wyrządziły tej drużynie krzywdę. Uraz Butki to sytuacja pechowa, ale z takimi przypadkami zawsze trzeba się liczyć. Przystępując do kompletowania składu wtedy, gdy oczekiwał tego trener, znalazłoby się czas na wariant zastępczy.

Przed Lechem 16 spotkań ligowych i co najmniej jedno (a prawdopodobnie o kilka więcej) w Pucharze Polski. Władze klubu głośno mówią o wywalczeniu miejsca w europejskich pucharach. Nie zrobiły jednak nic, by to trenerowi i piłkarzom umożliwić.