Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Dariusz Żuraw: Pierwszy transfer ogłosimy lada chwila

włącz .

Lech Poznań zamierza tej zimy nie tylko wypożyczać swych piłkarzy, sprzedawać ich, rozwiązywać kontrakty, ale i przeprowadzać transfery do klubu. Trener zdradza, że być może pierwszy sfinalizowany zostanie jeszcze dziś. Sugeruje, że nie będzie ostatnim. Liczy, że na obozie w Turcji kadra zostanie skompletowana.

Piłkarze Lecha wrócili z urlopów i od czwartku trenują przy Bułgarskiej. – Korzystamy z bardzo dobrych warunków. Mamy dwa boiska treningowe, pogoda jest idealna, więc nie tracimy czasu. Dziś i w najbliższych dniach mamy po dwa treningi dziennie. Na obozie będziemy dopracowywać szczegóły. Mam nadzieję, że będą lepiej funkcjonowały niż w poprzedniej rundzie. Zawodnicy wrócili w dobrej dyspozycji, tak wynika z przeprowadzonych pierwszego dnia badań i z wczorajszych zajęć – mówi trener.

Przekonuje, że wypożyczanie młodych graczy do innych klubów to przemyślane ruchy. – Wzięliśmy na treningi czterech graczy z rezerw. Niech popracują z nami do końca tygodnia, potem podejmiemy decyzję, którzy z nich pojadą z nami do Turcji na obóz przygotowawczy. Tam przyjrzymy im się dokładnie - dodaje. Nie wyklucza, że jeszcze któryś z młodych graczy zmieni klub przed startem rozgrywek. Jednak odejście Filipa Marchwińskiego nie wchodzi w rachubę.

Trener skomentował też wypożyczenie Amarala. – Czy mi żal tej straty? Żal mi przede wszystkim piłkarza. Od dawna wiem,  w jak trudnym jest położeniu. Nie wszyscy są wtajemniczeni. To nie była łatwa decyzja dla nikogo. Życzę piłkarzowi, żeby grał jak najlepiej i żeby wszystko mu się poukładało. W lipcu znów będzie naszym piłkarzem, tak wynika z umowy – podkreśla trener.

Kto przyjdzie zimą do Lecha? Czy tylko zastępca Roberta Gumnego? – Zacytuje mojego kolegę Michała Probierza, który twierdzi, że transfery potrzebują ciszy. Pierwsze nazwisko może podamy już dziś. Pracujemy nad tym. Wszyscy byśmy chcieli mieć już gotową kadrę na rundę wiosenną, ale czasami trzeba czekać. Chciałbym, żeby na obóz dotarli wszyscy zawodnicy, których zamierzamy pozyskać – mówi Dariusz Żuraw.

Ocenia, że jesienią Lech zdobył za mało punktów. Sytuacja wyjściowa jest jednak niezła, drużyna plasuje się blisko podium. W maju trener zamierza spojrzeć w lustro i powiedzieć: zrobiliśmy wszystko, co tylko byliśmy w stanie. Jesienią zespół zrobił dużo, ale nie wszystko się udało. Na przykład, choć w meczu z Arką oddał ponad 30 strzałów, to zdobył tylko jedną bramkę, i to po stałym fragmencie. Czasami tak jest, gdy chce się grać ofensywnie, do przodu. Nie takie zespoły jak my tracą punkty – przekonuje trener.