Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Darko poprowadzi Lecha do zwycięstwa?

włącz .

Postawa Lecha w dużym stopniu zależy od gry dwóch zawodników linii środkowej: Pedro Tiby i Darko Jevticia. O ile jednak Portugalczyk prezentuje równą, wysoką formę, w każdym meczu jest główną postacią swej drużyny, to Darko potrafi rozegrać spotkanie genialne, strzela ważne gole i stwarza dobre sytuacje kolegom, ale zdarza mu się kompletnie zawieść. Jak zagra przeciwko Jagiellonii?

Początek sezonu Darko miał rewelacyjny. W pierwszych spotkaniach był najlepszym graczem na boisku. Podczas prezentacji zespołu zapewniał kibiców, że celem Lecha jest zdobycie najważniejszych trofeów. Potem grał tak, jakby chciał uwiarygodnić te deklaracje. Głównie dzięki niemu Lech zdobywał punkty, plasował się w czołówce tabeli.

Ostatnie spotkania, jak sam przyznaje, miał słabsze. Cały zespół zagrał przeciwko Cracovii dużo gorzej niż w poprzednich meczach, a Darko nie był wyjątkiem. Tydzień temu w Gdańsku spisał się nie lepiej. Czy to znak, że zapału wystarczyło mu na chwilę, a potem nastąpił zjazd formy? – Jestem do sezonu dobrze przygotowany, pracowałem mocno, więc nie obawiam się, że teraz będzie źle. To tylko dwa słabsze mecze. Już w spotkaniu z Jagiellonią wszystko powinno być w porządku. Liczę, że punkty zostaną w Poznaniu – mówi.

Trener Dariusz Żuraw przypomina, że zawodnik w okresie przerwy reprezentacyjnej walczył z anginą, co z pewnością miało wpływ na jego postawę w konfrontacji z Lechią Gdańsk. Teraz ma się to zmienić. Piłkarz Lecha uznaje Jagiellonię za trudnego przeciwnika, do tego będącego w wysokiej formie. – Mają dobry zespół, ale i nasz jest silny. Mam nadzieję, że najbliższy mecz wygramy. Taki jest nasz cel – zapewnia.

W ostatnich dniach więcej niż o formie Jevticia mówiło się o filmiku z jego udziałem opublikowanym w mediach społecznościowych. Piłkarz udaje psa, co kibiców Lecha zniesmaczyło. – To był żarcik. Oglądaliśmy Ligę Mistrzów, kolega mnie nagrał. Nie wyobrażałem sobie, że będę musiał się z tego tłumaczyć. Jednak mój pobyt w Lechu trwa już 5 lat i wiem, jak tu jest. Rozumiem reakcję ludzi. To był spontaniczny wygłup, za który teraz przepraszam – kończy zawodnik Kolejorza.

Gdyby Lech utrzymywał się na zwycięskiej fali, a urodzony w Szwajcarii piłkarz grał w zespole pierwsze skrzypce, jego medialny występ przeszedłby bez echa. Teraz jednak wśród kibiców wyczuwalne jest niezadowolenie i rozczarowanie, nad drużyną unosi się widmo kryzysu, więc na „żarcik” Jevticia fani Kolejorza zareagowali złością. W piątek o godzinie 20.30 będzie miał okazję ich udobruchać.