Przechytrzyć Raków

włącz .

Beniaminek ekstraklasy w tym przypomina Lecha, że jest wierny sposobowi gry wymyślonemu przez swego trenera. Tyle, że kultywuje go i doskonali od dawna. Potrafi dzięki niemu pokonywać teoretycznie lepsze zespoły. Rok temu nie dał szans Lechowi w Pucharze Polski. Czas na rewanż.

Raków gra trzema środkowymi obrońcami, ma solidnych wahadłowych prowadzących akcję skrzydłami, potrafi też sobie zapewnić przewagę liczebną w środku boiska. Jego atutem są obdarzeni dobrymi warunkami fizycznymi dwaj napastnicy. Prowadzi płynne akcje, z wieloma podaniami. Te atuty rok temu pozwoliły pokonać Lecha w Pucharze Polski. Trener Marek Papszun sposobu gry po awansie do ekstraklasy nie zmienił.

Pytanie – jak Lech sobie z takim przeciwnikiem poradzi? Może się spodziewać pressingu przy wyprowadzaniu piłki, więc gra wieloma podaniami przed własną bramką może się źle skończyć. – Nasz sposób gry dostosujemy do przeciwnika. Zachowamy ostrożność, ale pewne jest, że nie będę spod bramki wybijał piłki na oślep. Niezależnie od tego, czy moje podania będą krótkie, czy długie, zawsze piłkę skieruję do kolegi z zespołu, a nie byle gdzie – zapewnia bramkarz Mickey van der Hart, a trener Dariusz Żuraw dodaje, że Lech szuka różnych rozwiązań. W ostatnim czasie zespół trenował grę przeciwko zespołowi z trzema środkowymi obrońcami.

Bolączką Lecha był w ostatnim czasie brak skuteczności. – Możemy tylko w dalszym ciągu prowadzić treningi strzeleckie. Widzę poprawę formy w tym elemencie. Mam nadzieję, że już w sobotę będzie to wyglądało lepiej – mówi trener. W Bełchatowie może być łatwiej wygrać niż w Gdyni, gdzie Arka nastawiła się przede wszystkim na obronę. Raków lubi grać w piłkę. – Ostatnio analizowaliśmy mecze różnych drużyn grających trójką obrońców. Obserwowaliśmy, jak sobie z nimi radzą drużyny z czterema obrońcami. Widać tu ciekawe niuanse – zdradza trener.

Od dawna gola na wyjeździe nie zdobył czołowy strzelec Lecha, Christian Gytkjaer. – Przed meczem z ŁKS-em też naliczano nam okres bez zwycięstw na wyjeździe, aż przyszło przełamanie. Mam nadzieję, że i Gytkjaer wreszcie się odblokuje. Długo leczył uraz. Ma ogromny potencjał, ale potrzebuje czasu – zwraca uwagę Dariusz Żuraw. Tylko Juliusz Letniowski wciąż trenuje indywidualnie, czeka na zielone światło przed wejściem w trening z zespołem. Pozostali piłkarze mogą w Bełchatowie, gdzie swe mecze rozgrywać Raków, wystąpić.