Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Koniec letnich transferów?

włącz .

Nie można wykluczyć, że kadra, jaką dysponuje trener Dariusz Żuraw, jest ostateczna. Najwięcej teraz zależy od tego, czy znajdą się chętni tyle wyłożyć za pozyskanie Roberta Gumnego, na ile liczy klub, a mówi się i pisze o siedmiu milionach euro. Młody gracz ma pecha. Problemy zdrowotne nie pozwoliły mu zaprezentować możliwości w drużynie U-21.

Kadra Lecha po kolejnym zmarnowanym sezonie poszła w rozsypkę. Klub pożegnał zawodników, którym kończyły się kontrakty. Wyjątek zrobił dla Timura Żamaletdinowa przedłużając wypożyczenie tego napastnika. Na Bułgarską wrócili wypożyczeni do niższych lig młodzi – Miłosz Mleczko, Jakub Moder, Michał Skóraś, Paweł Tomczyk (choć ten akurat w Piaście dużo nie pograł). Do zespołu dołączyli Mickey van der Hart, Karlo Muhar, Djordje Crnomarković, Lubomir Šatka, Tomasz Dejewski.

Wszyscy pozyskani zza granicy zawodnicy (z wyjątkiem pomocnika Muhara) to gracze defensywni, bo ta formacja przestała istnieć. Klub pozbył się też obu na zmianę broniących bramkarzy. Lada chwila może być potrzebny prawy obrońca, jeżeli z Lechem pożegna się Robert Gumny. Był już o krok od Borussii Moenchengladbach, ale na przeszkodzie transferowi stanął problem z kolanem piłkarza – brakowało czasu na dokładne badania. Teraz zawodnik i jego agenci mają od klubu zielone światło na zmianę barw, o ile oferta przyszłego pracodawcy będzie dla Lecha atrakcyjna.

Według medialnych informacji następcą „Gumy” zostałby Paweł Olkowski. Na prawej obronie mógłby też grać Tomasz Cywka, ale to byłoby rozwiązanie awaryjne, pozwalające ratować sytuację. Siła drużyny nie wzrosłaby dzięki temu. Podobna sytuacja jest na lewej obronie, gdzie po odejściu Tomasika Lech ma tylko Kostewycza i lewonożnego stopera Crnomarkovicia. W grach kontrolnych trener Żuraw dawał szansę pokazania się na tych pozycjach młodym skrzydłowym – Tymoteuszowi Puchaczowi i Michałowi Skórasiowi. Wypadli obiecująco, szczególnie ten pierwszy. Nie wiadomo jeszcze, czy Skóraś zostanie w Poznaniu, czy znów zostanie wypożyczony.

Po sezonie Lecha opuścili obaj defensywni pomocnicy. W ich miejsce przyszedł Muhar. Jego partnerem może być Cywka, ewentualnie Moder, choć ten lepiej czuje się jako pomocnik ofensywny. Całe szczęście, że Lech ma też Pedro Tibę, lepszego jednak i bardziej przydatnego w roli „ósemki”. Pozyskanie klasowego zawodnika na tę pozycję drużynie by nie zaszkodziło. Wciąż mówi się, że z Poznaniem może się pożegnać Maciej Makuszewski, a wtedy trenerowi Żurawiowi przydałby się jeszcze jeden solidny skrzydłowy.

Christian Gytkjaer długo borykał się z urazem. Teraz musi nadrabiać treningowe zaległości, a od jego formy zależy bardzo dużo. Jest jedynym klasowym napastnikiem Lecha. Żamaletdinow dostał szansę pokazania swych walorów, ale wypada pomysł ten traktować sceptycznie. Wydaje się, że bardziej niż na niego można liczyć na Pawła Tomczyka, szczególnie przydatnego przy grze z kontry. Ofensywę Lecha ratują Darko Jevtić i Joao Amaral. Szwajcar i obaj Portugalczycy to zawodnicy, na których można liczyć najbardziej. Zdecydowanie wyrastają ponad poziom ekstraklasy. Szkoda, że władze Lecha nie spełniają zapowiedzi, że będą sprowadzać tylko takich uzupełniając skład młodzieżą.