Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Dariusz Żuraw trenerem Lecha

włącz .

Kontrakt ma obowiązywać przez dwa sezony. To trzecia umowa trenera z klubem, teraz już nie tymczasowa. Gdyby udało mu się ją wypełnić, byłby to pierwszy taki przypadek w Lechu od 2009 roku, czyli od czasu odejścia Franciszka Smudy.

Żuraw ma na to szanse. Jest osobą bezkonfliktową, więc mało prawdopodobny jest brak wspólnego języka z zawodnikami. Preferuje styl, który może się podobać – ofensywny, „na tak”, z atakowaniem dużą liczbą piłkarzy, bez zbędnego przetrzymywania piłki na własnej połowie i w strefie środkowej. Bronią go też wyniki. Cudów nie dokonał, ale gra jego drużyny w porównaniu z tym, co się działo w okresie panowania Nawałki, to inny świat.

W kończącym się sezoneimDariusz Żuraw dwukrotnie podejmował pracę z pierwszą drużyną. Zastąpił zwolnionego, skrzywdzonego przez zarząd klubu Ivana Djurdjevicia i sprawił, że drużyna zaczęła zdobywać punkty. Oddał zespół Nawałce, który okazał się równie słabym szkoleniowcem, jak podczas prowadzenia reprezentacji na rosyjskich mistrzostwach. Były selekcjoner rekorodowo szybko podzielił los poprzedników, a Żuraw sprawił, że drużyna znów grała w piłkę. Pracował w trudnych warunkach – bez czołowych zawodników, za to z tymi, którzy wiedzą, że odchodzą.

Trener Lecha pracował już tu jako asystent Macieja Skorży, gdy Lech zdobył mistrzostwo Polski. Jest trenerem na dorobku. Karierę piłkarską zaczynał LZS Ostrówek. Grał w WKS Wieluń, Okocimskim Brzesko, Zagłębiu Lubin, potem przez siedem sezonów w Bundeslidze, jako obrońca Hannover 96, gdzie zdobył 5 goli w 131 spotkaniach. Po powrocie do Polski był piłkarzem Arki, grę kończył w  Wieluniu, potem został tam szkoleniowcem. Zanim trafił do Lecha, gdzie by prowadzić drugi zespół, trenował Miedź Legnicę i Znicz Pruszków.

- Kolejorz jest na etapie przebudowy drużyny i cieszę się, że biorę udział w tym projekcie. Zdecydowaliśmy się na reset, nowe otwarcie i zrobimy wszystko, żeby w przerwie między rozgrywkami zbudować jak najlepszą ekipę. Bez wątpienia jednak potrzebna jest cierpliwość, bo nic nie stanie się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Razem, począwszy od pracowników, piłkarzy oraz członków sztabu szkoleniowego Lecha Poznań musimy na to ciężko zapracować – mówi trener Lecha. Sztab zostanie poszerzony o nowe osoby.